Za sterami cyfrowego myśliwca czyli o Vassalu słów kilka

vassal

Vassal, program który umożliwia wirtualne gwiezdno-wojenne potyczki z graczami z całego świata. Jakie ma wady? Jakie zalety? Jak zacząć swoja przygodę z tą wyjątkowa platformą do grania? Ten artykuł postara się odpowiedzieć na powyższe pytania. Powstał z myślą o tych odważnych, którzy podejmą wyzwanie, przysiądą na jeden wieczór aby wszystko skonfigurować i będą się cieszyć potyczkami z ludźmi z Polski oraz za granicy.

Moduł Vassal (http://www.vassalengine.org/) to nic innego jak open source’owy wirtualny stół do gier planszowych, karcianych czy bitewnych, który dzięki instalowanym modułom może przerodzić się w miejsce zmagań w X-Winga, Armadę czy Imperial Assaulta. Wiele osób jest zainteresowanych tym sposobem grania w X-winga, problemem jest jednak przejście przez proces instalacji, wszystkich setupów  oraz poznania środowiska tej platformy.

Stół gotowy, czas na rozstawienie statków :)

Stół gotowy, czas na rozstawienie statków 🙂

Czy warto? Moim zdaniem absolutnie tak. Nie ukrywajmy, nic nie zastąpi stołu, modeli oraz interakcji z żywą osobą stojącą naprzeciw nas. Osobiście nie traktuję Vassala jako zastępstwa dla X-winga w wersji live. Vassal to raczej miejsce treningu i zdobywania doświadczenia, dzięki różnorodności przeciwników, oraz możliwość zagrania z osobami, z którymi bez wyjazdu na Worldsy raczej nigdy nie dane byłoby mi zagrać. A tu jest taka opcja, praktycznie każdego wieczoru. Dla osób, które boją się interfejsu, nauki skrótów klawiszowych itp., z mojego punktu widzenia, nie ma ich więcej niż zasad X-winga, set up robi się tylko raz, eskadry można zapisywać, dzięki czemu rozstawienie przed meczem to 3 kliknięcia myszą. A skróty klawiszowe? Po trzech grach będziecie je znać na pamięć.

Vassal ma parę wad, pierwsza, dla uszanowania pracy zespołu FFG, wszystkie teksty z karty pilotów, rozwinięć oraz talii uszkodzeń zostały usunięte. Oznacza to, że jeżeli nie kupicie oryginalnej gry, nie będziecie mieli informacji których potrzebujecie do prowadzenia rozgrywek. vassal-kathOczywiście istnieje wiele serwisów, dzięki którym możecie poznać wszystkie karty bez kupna produktów FFG, jednak dobra znajomość gry naprawdę pomaga i przyśpiesza wiele spraw. Drugim minusem jest to, że trzeba mieć spory monitor (sugerowana rozdzielczość to 1920×1260), ja osobiście używam dwóch, na jednym mam mapę gry, swoje karty oraz kości, a na drugim podgląd na karty przeciwnika oraz ogólne okno gry, w którym znajduje się log oraz miejsce prowadzenia rozmowy. Ostatnia wada to szybkość rozgrywki, jesteśmy zobowiązani do tego aby pisać co robimy, kto kogo atakuje, jakiej umiejętności używa oraz iloma kośćmi ataku będziemy rzucać, a iloma przeciwnik będzie się bronić. Czyli np. „IG-B to Corran primary 4vs3”. Nie jest to straszne, ale cały czas „lata się” pomiędzy oknem stołu do gry a chatem… chyba, że używa się Team Speak’a lub Skype’a 🙂 Wtedy jest to bajka i wszystko idzie bardzo szybko 🙂

Vassal jest świetnym sposobem na granie dla osób, które mają bardzo słabo rozwinięte środowisko w swoim miejscu zamieszkania oraz dla osób, które nie mają czasu lub możliwości pojawiania się na organizowanych spotkaniach. Co ciekawe, do modułu wprowadzane są nowe kart,y gdy tylko pojawią się w artykułach na stronie FFG, co oznacza, że bez problemu można złożyć sobie nowego SuperVadera, zanim oficjalnie Imperialna Korweta pojawi się w sprzedaży. Kolejnym plusem jest to, że manewry na Vassalu wykonywane są automatycznie, albo za pomocą skrótów klawiszowych, lub za pomocy wyboru z menu kontekstowego, który posiada każdy statek. Oczywiście są dostępne wszystkie wzorniki manewrów i można się bawić ręcznie, tylko po co 🙂 Nagle się, okazuje, że ruszenie się 7 TIE’ami nie trwa 2 minut, tylko 30 sekund , zakładając, że zna się skróty klawiszowe. Jest to bardzo fajnie przemyślany system, jak już się go załapie, to idzie naprawdę szybko.

Manewr który zaskoczył obydwie strony :)

Manewr który zaskoczył obydwie strony 🙂

Warto zauważyć, że dzięki automatyzacji manewrów, gra staje się niezwykle precyzyjna. Koniec z „oj sorry niechcący poruszyłem statek, był jakoś tak”, „zmieścił się czy się nie zmieścił?” itp. Często mówi się, że w X-winga gra się na milimetry, na Vassalu gra sie na pixele 🙂

Dla osób zainteresowanych elektroniczną wersją X-winga przygotowaliśmy przewodnik po instalacji oraz wszystkich najważniejszych aspektach gry na Vassalu. Znajdziecie go TUTAJ.

Komentarze

comments

Dodaj komentarz