W przerwie na mostku… Mistrzostwa Polski 2014

X-WING MP 2014 PROMO POSTER (NET) (1)Off: Mamy za sobą drugie Mistrzostwa Polski, pierwsze oficjalne. Spora część redakcji miała okazję w nich uczestniczyć, jakie są Wasze spostrzeżenia na temat imprezy?

Pieczar: fatalna organizacja, duchota, pijani gracze, w knajpie jeszcze bardziej pijani gracze, brak możliwości spożywania artykułów pierwszej potrzeby na terenie placu gry, a dodatkowo obecność tylu x-wingowych ogórków na pewno odstraszyła większość pro-playerow. Na szczęście Machete Squadron dał radę i udało się cokolwiek uratować z tej imprezy.

A tak serio to:
Chyba największy i najlepiej zorganizowany (biorąc pod uwagę ilość uczestników) turniej w Polsce. Oczywiście nie obyło się bez małych wpadek, ale mimo wszystko wszyscy chyba bawili się świetnie (pomijając jednego z naszych redakcyjnych kolegów ;>) i ostatecznie każdy mógł stwierdzić, że opłacało się przyjechać – niech żałują Ci co się nie pojawili. Świetna ekipa, zarówno pod względem „sportowym” jak i socjalnym, nieprzeciętne gry i mnóstwo doświadczenia na wielu płaszczyznach na przyszłość – jeszcze raz wielkie brawa dla Bobra za całokształt imprezy.

Raven10: Moje spostrzeżenia?
In plus – duża sala na której można było swobodnie się rozstawić, organizacja, klimat, gracze, totalny spokój wokół, pozwalający skupić się na grze. No i Bober, pilnujący spokoju na sali i ogarniający wszystko wokół. Hotel też ok. Do tego eventowe gadżety, spora pula nagród i obecni drugiego dnia ludzie z 501 legionu nadający klimatu rozgrywce. Do tego epickie pojedynki, atmosfera fair play. Aż żal było wyjeżdżać. Spotkamy się na pewno w przyszłym roku, a będzie nas już pewnie więcej niż 100. 
In minus – długie przerwy między rundami pierwszego dnia, przez co straciliśmy możliwość rozegrania 6-tej rundy swissa.

Shantruin: Najlepszy turniej na jakim byłem od bardzo długiego czasu. I do tego prawdziwie historyczne wydarzenie, oraz wspaniała zapowiedź na przyszłość. Fakt, że zaledwie w ciągu dwóch lat od wyjścia gry byliśmy w stanie zgromadzić ponad 70 osób i stworzyć tak udany event świetnie wróży na kolejne lata. Niedociągnięcia owszem, pojawiły się, ale ich znaczenie było naprawdę minimalne. Wielkie brawa dla Bobera i wszystkich pomagających przy organizacji, a wszystkim uczestnikom – dzięki za wspólną zabawę i do zobaczenia za rok!

Lemur: Świetnie zorganizowany event, jedynym minusem była ta przerwa po pierwszej rundzie, która zabrała nam rundę szóstą. Niby z jednej strony to sprawiło, że trzeba było przegrać tylko raz, żeby być w TOP, z drugiej na takim evencie jedna wtopa to naprawdę mało. Zdecydownie cieszy fakt, że zebraliśmy prawie 2 razy tyle osób co w zeszłym roku. Z mojej perspektywy za sukces uważam też to, że te MP charakteryzowały się o wiele większą znajomością zasad niż poprzednie, na zeszłorocznych spędziłem dużo czasu rozstrzygając spory zasadowe, na tych widziałem tylko klasyczne z widocznością. No i tak BTW ostatnie MP też były oficjalne, przyklepane przez Galaktę i w ogóle

Off: Jednak tym razem był kit i było bardziej oficjalnie. Myślę ze organizacyjnie wyszło bardzo solidnie, a element integracji naszej społeczności, też udało się osiągnąć. To jest magia tego rodzaju turniejów.
Idąc dalej, bardziej pytanie dotyczącej samej gry. Czy ten turniej nakreślił jakiś schemat grania w naszym kraju według Was? Co było zaskoczeniem, a czego można było się spodziewać na samej górze tabeli? Jak nasze wyniki mają się do mistrzostw w innych krajach?

Raven10: Hmm, nie wiem czy spam sokołów był objawem „phantomofobii” czy po prostu taki styl gry stał się modny. W każdym razie było znacznie mniej TIE Phantomów i znacznie więcej Defenderów niż się spodziewałem. Dominowała 1 i 2 fala, co lekko zaskoczyło. Do historii przeszła też klasyczna rozpiska „2X+2B”.

Shantruin: A mnie ucieszył skład topów – mieliśmy tam E-winga, co było dla mnie zaskoczeniem, Defendery, Phantomy, Lambdy… no i pełno Sokołów, czego należało się spodziewać. Patrząc jednak ogólnie w tłumiku standardów było kilka ciekawych i innowacyjnych rozp, co pokazuje, że w skali kraju Iksy są całkiem urozmaicone.

Regrof: Najlepsze Mistrzostwa na jakich byłem! Bo pierwsze…
A tak na poważnie:
Nikt chyba nie spodziewał się aż tak dużej liczby uczestników, a pomimo tego Michał i jego ekipa stanęli na wysokości zadania, miejsce sprawdziło się, zarówno pod względem lokalizacji, przestrzeni jak i oświetlenia co wbrew pozorom też jest bardzo ważne. Nie ma co narzekać na zaduch, czy „operację dach” – czasem trzeba się dostosować do warunków, a moim zdaniem w grze to nie przeszkadzało. Ponadto dużym plusem była obecność 501 Legionu, wystroju (zdjęcia pod Sokołem rulez), muzyki, które to zbudowały klimat. Jedynym minusem był brak 6 rundy swissa pierwszego dnia, z powodu opóźnień z początku turnieju. 
Natomiast dla mnie skład TOP 16 pozostawia duże rozczarowanie, na 10 rebelianckich eskadr aż w 7 były Sokoły. Zabrakło natomiast Interceptorów (aż 1) – co wydaje się stawiać pod znakiem zapytania czy „Asy Imperium” to dobry dodatek. Choć być może na skład topki wpłynęły ogólnie proporcje eskadr – na sali przewaga ilościowa Rebelii była widoczna.

Off: Ostatnim pytaniem jakie mam dla Was, jak na podstawie tych mistrzostw widzicie przyszłość naszej sceny turniejowej? Oczywiście nie mam na myśli tylko i wyłącznie frekwencji na turniejach i rozwoju poszczególnych ośrodków, ale także jak długo sokoły będą dominowały na stołach. Jakie są Wasze przemyślenia w tej sprawie.

Shantruin: W kwestii rozwoju systemu – sprawa jest jasna, za rok mistrzostwa na 140 osób. Co do dominacji Sokołów – mam nadzieję, że wkrótce się skończy, choćby z powodu znużenia graczy takim typem rozpiski. Przez jakiś czas z pewnością doświadczymy na stołach eksperymentów z Asami i V Falą – czas pokaże, na ile zmodyfikują metę.

Pieczar: Znaczącym problemem jednorodności rozpisek wg mnie, było oczywiście to, że nie nacieszyliśmy się nowościami zbyt długo przed MPkami i mało kto chciał kombinować na tak dużym turnieju z czymś niesprawdzonym. Oczywiście powstały pewne mocne rozpiski np z czterema interceptorami, ze „zwinną” lambdą, swarm zetek itd ale było za mało czasu, żeby to wymasterować. Większość z nas wybrała sprawdzone rozpiski, a raczej statki, którymi umiemy latać, zmieniając co najwyżej modyfikacje i przystosowując je do aktualnej mety. Czemu było tyle YT? Bo ludzie potrafią tym latać, a dodatkowo okazały się dobrą kontrą na phantomy. Meta na pewno będzie się przesuwać i rozwarstwiać, ale dajmy jej trochę czasu – niech statki, rozpiski i gracze „dojrzeją” do tego, żeby w pełni wykorzystać ich potencjał.

Regrof: Scena turniejowa zacznie teraz tak naprawdę żyć – zarówno dzięki dużej frekwencji na MPkach jak i projektowi Ligi i innych dodatkowych pół do rywalizacji. Dużo osób przekonało się, że lepiej gnębić przeciwników niż kolegów z rodzinnego miasta. 
Falcony miały swoje 5 minut i je wykorzystały, wielu grających rebeliantów wybrało je z uwagi na wytrzymałość i remedium na Phamtomy. Natomiast samymi Phantomami jeszcze do końca wielu z nas (Imperialnych) grac do końca nie potrafi. V Fala, statek 360 stopni dla Imperium, nowi załoganci, sprawią, że na stoły przylecą liczniej Lambdy i nie będzie jednej drogi do pokonania imperium. Otworzą się też na nowo hangary z Awingami, którego ja ani jednego na Mistrzostwach nie widziałem.
Na marginesie ciekawi mnie jaki był stosunek sił rozpisek rebelia/Imperium.

Lemur: Moim zdaniem wynik tych MP to najgorsza z możliwych prognoz. Z jednej strony Maciejowi jak najbardziej się należało, z drugiej Sokół to najbardziej tępy archetyp gry jaki istnieje. Niestety piąta fala tylko to pogorszy, bo Rebelia dostanie kolejne 360, które żyje jeszcze lepiej, strzela jeszcze lepiej i lata milion razy lepiej niż cokolwiek innego. Decimator nie jest żadną odpowiedzią na Outridera, i to że też ma 360 nie jest argumentem. Niestety jak dla mnie nadchodzi absolutna śmierć Phantomów, i w ogóle latania ze skillem i fantazją, zacznie się przymus latania krowami Imperialnymi, może Defendery trochę coś podratują (to akurat w miarę na plus), ale turniejowo Rebelia będzie po prostu mordować. Za to rozwój sceny powinien postępować bardzo ładnie, co akurat cieszy.

Off: Lemur zranił moje serduszko, pisząc jakoby Sokoły były najbardziej tępy archetypem, no ale jakoś będę z tym żył. Tymczasem, dzięki za poświęcenie czasu na przeczytanie kolejnego odcinka tańcu z redaktorami… to znaczy naszej redakcyjnej dyskusji o Mistrzostwach i gorąco zachęcam do pisania własnych przemyśleń w komentarzach. Wszystkich, tych co byli i tych co nie byli też. Według magicznej zasady, nie znam się, to się wypowiem : D

Komentarze

comments

Dodaj komentarz