Rozmowa z reprezentantami Polski na MŚ

Tegoroczne mistrzostwa świata X-wing już za nami.
W FFG Games Center w Roseville przez 4 dni gracze z całego świata walczyli o najważniejsze trofeum w turniejowym cyklu naszej ulubionej gry. Rozegrano też turnieje w pozostałe gry FFG osadzone w realiach Star Wars:
SW: Destiny
SW: The card Game
SW: Imperial Assault
SW: Armada
Polska scena X-wing była reprezentowana przez rekordową ilość sześciu graczy, którzy poza dostarczeniem nam masy emocji, przyczynili sie do pięknego wyniku statystycznego- Polska była szóstym pod względem ilości reprezentantów krajem na całym wydarzeniu, nie licząc gospodarzy!

Tych sześciu śmiałków zgodziło się porozmawiać ze mną, i podzielić z nami wszystkimi wrażeniami ze swojej wyprawy do USA.
Poniżej ich nazwiska, oraz eskadry które wybrali:

Jan ‘Jaskier’ Świrski, Rebel
Miranda Doni (K-wing) + Twin Laser Turret, Long Range Scanners, Intelligence Agent, Harpoon Missiles, Bomblet Generator
Jess Pava (t-70 X-wing) + Integrated Astromech + R2D6 + Selflessness
Lowhrrick (Auzituck Gunship) + Wookiee Commandos + Draw Their Fire

Maciej ‘Old Para’ Paraszczak, Scum & Villainy
Contracted Scout (JM5K) + Score to Settle, Boba Fett
Contracted Scout (JM5K) + Attanni Mindlink, Cikatro Vizago, Black Market Slicer Tools
Inaldra (M3A Interceptor) + Attanni Mindlink, Heavy Scyk Interceptor, Mangler Cannon
Torkil Mux (HWK290) + Twin Laser Turret

Damian ‘Dydu’ Drzystek, Scum & Villainy
Fenn Rau (Protectorate Starfighter) + Push the Limit, Autothrusters, Concord Dawn Protector
Thweek (StarViper) + Virago, StarViper Mk.II, Autothrusters, Fire-Control System, Glitterstim, Plasma Torpedoes
Dalan Oberos (M12-L) + Veteran Instincts, Cruise Missiles, Guidance Chips , R5-TK

Michał ‘Sandman’ Paluch, Empire
Captain Yorr (Lambda-Class Shuttle) + Collision Detector, Emperor Palpatine
The Inquisitor (TIE Advanced Prototype) + Push the Limit, Autothrusters, TIE/v1
„Quickdraw” (TIE/sf Fighter) + Expertise, Fire-Control System, Lightweight Frame , Special Ops Training

Michał ‘Bober’ Bobrowski, Empire
Captain Yorr (Lambda-Class Shuttle) + Collision Detector, Emperor Palpatine
The Inquisitor (TIE Advanced Prototype) + Push the Limit, Autothrusters, TIE/v1
„Quickdraw” (TIE/sf Fighter) + Expertise, Fire-Control System, Lightweight Frame , Special Ops Training

Maciej ‘Rzepong’ Rzepiński, Rebel
Kashyyyk Defender (Auzituck Gunship) + Wookiee Commandos
Kashyyyk Defender (Auzituck Gunship) + Wookiee Commandos
Kashyyyk Defender (Auzituck Gunship) + Wookiee Commandos
Kashyyyk Defender (Auzituck Gunship) + Wookiee Commandos

 

X-wing.pl: Panowie, przede wszystkim chciałbym podziękować Wam za masę emocji, jakich dostarczyliście nam podczas mistrzostw! Wiele osób śledziło Wasze poczynania na żywo, na streamach, wyczekiwaliśmy na wyniki, staraliśmy się dodawać Wam otuchy, no i rzecz jasna- mocno ściskaliśmy kciuki! Dzięki Wam, polski akcent na imprezie był mocny, i było to bardzo satysfakcjonujące dla naszego środowiska.
Powiedzcie kilka słów o tym jak udało się Wam znaleźć w gronie uczestników turnieju?

Damian Drzystek: Ja wziąłem udział w loterii i dostałem bilet w pierwszym losowaniu.

Maciej Paraszczak: W Legionie wiedzieliśmy, że będziemy chcieli jechać większą grupą, więc zbiorowo uczestniczyliśmy w loterii. Kilku z nas dostała bilety, a potem je rozdzieliliśmy na tych którzy chcieli jechać. Poza tym okazało się, że dzięki wygraniu Regio w Warszawie mam zagwarantowane miejsce, ale ponieważ bilet już był kupiony wcześniej, nie musiałem korzystać z tej opcji.

Michał Paluch: Jako jeden z organizatorów, niestety nie mogłem grac na SOS w Krakowie, więc powstał plan, żeby zamiast tego jechać na Worldsy. Dydu i Maciek byli rok wcześniej i przekonali mnie, że warto się wybrać.

Michał Bobrowski: Ja też miałem szczęście zostać wylosowanym. Na turniej wybrałem się raczej z ciekawości bo daleko mi do poziomu graczy “competitive”. Po prostu złapałem okazję się przejechać i wykorzystałem to.

Jan Świrski: Ja wygrałem Polskie Natio, co zapewniło mi wejściówkę oraz pokrycie kosztów podróży na Worldsy. Takiej okazji nie można było przegapić.

Maciej Rzepiński: A ja wygrałem Baltics Championship [dumnie].

X-wing.pl: Jest wśród Was po dwóch reprezentantów każdej frakcji, co skłoniło Was do wyboru tych konkretnych eskadr?

Maciej Paraszczak: Lubię grać nietypowymi rozpiskami. Turniej Regionalny wygrałem duetem Nym + Sol Sixxa i grało mi się tym genialnie, więc to był mój nr1 na Worldsy. Niestety na tydzień przed turniejem sędziowie wymyślili dziwny ruling dotyczący scumowego Nyma, który ignorując bomby, jednak miał je odpalać, bo one nie ignorują jego! [poirytowany] Cała koncepcja się zawaliła, musiałem wymyślić coś na szybko. Dwa dni nie spałem i w końcu wymyśliłem coś kompletnie odjechanego i nietypowego, ale teoretycznie mającego odpowiedź na główne “metowe” rozpiski (“Nymranda”, “Ghost Fenn”, “Howard Aces”). Lecąc, nie byłem jeszcze przekonany czy na pewno się na to zdecyduję i wziąłem na wszelki wypadek też rozpiskę Ghost-Fenn jako najłatwiejszą do grania bez ogrania, ale szczęśliwie grałem dopiero w Flight 1C czyli w piątek, więc miałem 4 dni na trochę testów już na miejscu w USA, bo graliśmy nawet na lotniskach [śmiech]. Ponieważ w testach przeciwko Dydowi, Sandmanowi i Jankowi Świrskiemu rozpiska dawała mocno radę, zdecydowałem że gram nią!

Jan Świrski: W sumie do końca nie wiedziałem czym będę leciał. Z Polski wyleciałem z “Nymrandą” w plecaku, dopiero na miejscu Paul Johnson- czempion z Nowej Zelandii pokazał mi swoją rozpiskę, która spodobała mi się aż tak, że postanowiłem nią lecieć w turnieju. Musiałem z tego powodu pożyczać Jess na miejscu.

Michał Paluch: W moim przypadku to było kilka czynników.
Na regio w Poznaniu zabrałem “PS11 imperial alpha”. Niestety, pomimo dobrego wyniku, nie pasował mi styl gry, który wymusza ta rozpiska.
Na drugie regio w Łodzi postanowilem przetestowac Howard Aces, które właśnie się pojawiły. Podobne odrobinę do “Palp-Defenderów”, którymi grałem cały poprzedni rok i był to strzał w dziesiątkę, grało się świetnie! Natomiast, już wtedy było widać wyraźnie, że “Ghost-Fenn” jest sporym problemem i będzie go dużo na stołach.
Na trzecie regio w Katowicach zabrałem więc wersję z Biegłością, która pomaga bardzo przeciwko Ghostowi. Wyszło, że ta lista wpisuje się świetnie w “metę” i generalnie mi pasuje.
Następnie ta lista wygrała SOS w Krakowie, jednoznacznie stając się imperialną listą nr1, więc już wiedziałem, że to dobry wybór na Worldsy.

Michał Bobrowski: Ja od dłuższego czasu szukam swojej nowej imperialnej eskadry. Niestety, te oferowane aktualnie nie są zbyt interesujące i żadna z nich, tak naprawdę, mnie specjalnie nie kręci, więc nie mając za bardzo wyjścia wybrałem tę, która w aktualnej “mecie” jest najsilniejsza.

Damian Drzystek: Lubię grać asami, gram Fennem odkąd tylko się pojawił. Styl gry, w którym ruszam się ostatni i mogę dostosować się do tego co zrobił już przeciwnik najbardziej mi odpowiada.

Maciej Rzepiński: Mnie do wyboru tej eskadry skłonił brak doświadczenia w grze innymi [śmiech].

X-wing.pl: Co powiecie na temat przebiegu turnieju z perspektywy gracza?

Maciej Paraszczak: Rok temu było lepiej, nie spodziewałem się takiego spadku jakości, szczerze mówiąc…

Damian Drzystek: Z organizacyjnego punktu widzenia to koszmar: wszystkie ogłoszenia na kartkach, brak zegara a przez to, że w jednej sali grał X-wing i Destiny to często i organizatorzy mylili się ogłaszając czas. Nie rozumiem, czemu nie użyto projektora jak w zeszłym roku, mimo że był dostępny na sali. No i kolejka na 10 minut, żeby sprawdzić gdzie się gra, mimo że dostępne było wi-fi, i można było zrobić to online.

Maciej Paraszczak: Ogólnie atmosfera była znakomita, poziom graczy bardzo wysoki, wszyscy byli przyjaźni i uśmiechnięci, nawet ci którzy przegrywali. Niestety sam turniej był zorganizowany bardzo słabo: na sali był tłok, bałagan, hałas, było mało miejsca na swoje rzeczy. Poziom organizacji lata świetlne poniżej jakiegokolwiek europejskiego SOS’a, a nawet poniżej niektórych Polskich turniejów klasy Regional.

X-wing.pl: Coś czuję, że niska ocena organizacji będzie motywem przewodnim…

Michał Paluch: Od strony organizacyjnej był to najsłabszy turniej tej klasy w tym roku. Byłem na 3 SOS’ach w Europie i każdy, bez cienia wątpliwości, był lepiej zorganizowany.
Być może teraz gdy Alex Watkins będzie miał coś do powiedzenia, kolejne Worldsy nie będą odbiegały jakością od tego co znamy z SOS’ów w Europie.

Michał Bobrowski: Tak, Europa jest zdecydowanie lepiej przygotowana na tego typu turnieje. Ten był na poziomie słabego Regio w Polsce.

Jan Świrski: …tylko więcej ludzi z całego świata…

X-wing.pl: A jak postawa tychże graczy? Było luźno, czy jakieś “spiny”?

Michał Bobrowski: Bardzo spoko jak dla mnie. Nie miałem żadnych spięć czy awantur, bardzo wysoki poziom.

Damian Drzystek: Ja podobnie- wszystko na luzie, i w tych grach co oglądałem też nie było problemów.

Michał Bobrowski: Gracze byli pro, organizacja- niestety nie [śmiech]

Jan Świrski: Nie no, ja byłem “spinacz” w topach, chciałem zawsze grać jednymi kostkami i miarkami.

Damian Drzystek: A tak, Janek się spinał i zabronił Nathanowi grać jego kostkami.

Jan Świrski: No trochę się spiąłem…[śmiech]
No ale jak skubany wysypuje tak z 10tys dolców w kostkach na stół…

Maciej Paraszczak: Amerykanie ze swoim pozytywnym podejściem na “YES” naprawdę dużo zyskują, i dzięki temu słabo zrobiony turniej wszyscy wspominają z zachwytem i nigdzie nie słychać narzekań, choć wszyscy wiedzą, że było pod pewnymi względami słabo. Tego pozytywnego podejścia należy im zazdrościć, i trzeba przyznać, że to się udziela, bo ja z chęcią pojechałbym znowu, mimo, że tyle było niedoróbek. Miłym zaskoczeniem były nagrody kompatybilne z ogłoszonym właśnie X-wingiem 2.0.

X-wing.pl: No właśnie, jak zareagowaliście na te wieści, i jak wpłynęły one na ogólną atmosferę turnieju?

Maciej Rzepiński: Z umiarkowanym zadowoleniem. News nie wpłynął raczej na atmosferę turnieju.

Jan Świrski: Ja odebrałem to bardzo dobrze. X-wing od dawna już potrzebował odświeżenia, a mechaniki jakie zaproponowano na pewno wpłyną na grę pozytywnie, tak samo jak i na scenę turniejową. Sama atmosfera przez to była  w stylu „To OSTATNIE Worldsy X’sa 1.0!!!”

Michał Paluch: Jak dla mnie rewelacja, na papierze wygląda świetnie. Zobaczymy jak bedzie sie gralo. Wydaje mi się, że generalnie 2.0 zostało przyjęte dobrze, ale sprawia, że przestaje sie chciec grac w 1.0…

Maciej Paraszczak: Największym problemem jaki ludzie widzą w 2.0 to, że…. trzeba czekać do września…

Michał Bobrowski: Na wstępie przypomnę że przepowiedziałem to już w grudniu, jak Alex udzielał wywiadu dla Team Covenant. [śmiech] Ja jestem zachwycony 2.0- zdaje się adresować wszystkie problemy jakie mieliśmy z naszą ukochaną grą. Na ten moment ja jestem na etapie HYPE, HYPE, HYPE, i wierzę, że będzie tylko lepiej.

Damian Drzystek: Wszyscy byli podekscytowani i raczej pozytywne opinie dało się słyszeć przy okazji rozmów o 2.0.

X-wing.pl: Powiedzcie cos o swoich występach, jak Wam sie grało?

Michał Paluch: Na szczęście grałem dopiero w piątek, więc miałem dobrych kilka dni żeby się zaaklimatyzować. Pierwszy dzień poszedł mi świetnie, udało się wygrać 5 z 6 gier, a jedyna przegrana była przeciwko “Nymrandzie” która wygrywa z moją eskadrą w 90% przypadków. Szkoda, że po drodze musiałem stoczyć bratobójczą walkę z “Rzepongiem”, którą udało mi się, po bardzo zaciętej walce, wygrać. W sobotę liczyłem, ze uda się wygrać 2 z 3 gier, widziałem przynajmniej kilka Ghostów oraz kombinacji list z Dashem, które mi bardzo pasują. Niestety trafiłem na Paula Heavera i po moim błędzie nie udało mi się uratować kostkami.
Miałem nadzieję na więcej szczęścia w losowaniu na kolejna rundę, tym razem dostałem Williama Haigwooda, czyli zwycięzcę SOS w Chicago. Poleciałem zgodnie z planem, ale zabrakło szczęścia. Ostatnia gra to mało wymagający przeciwnik i dość szybka wygrana. Ostatecznie 6-3, szkoda, że nie 7-2…

Jan Świrski: Mi szło bardzo dobrze, lepiej niż się spodziewałem. Parę ciężkich pairingów dostałem na początku, na szczęście w komplecie z trochę słabszymi graczami, dzięki czemu byłem w stanie je “wylatać”. Czasem trochę farta pomagało. Nie ma to jak z Jesperem wygrać w ostatnim rzucie, albo zestrzelić “Quicka” jednymi harpunami [śmiech]. W ostatnich grach, z kolei, tych na wysokim poziomie, listy moich przeciwników były z korzyścią dla mnie, dzięki czemu ostatnie 2 mecze zrobiłem 100-0, w tym z taką samą listą z jaką przegrałem w topach [ze smutkiem].

Maciej Paraszczak: W testach wyszło, że najgorszym matchupem dla mnie jest “100pts Miranda” w wersji z Ezrą, i niestety trafiłem na nią w pierwszym meczu i przegrałem. Trochę się zmartwiłem, ale grałem dalej i okazało się, że skończyłem dzień z 5:1, pokonując m.in Jeremiego Howarda 100:0. Grało się świetnie. Niestety, Day2 też zaczął się od najgorszego pairingu, co zresztą mogliście oglądać na streamie. Po tej trafiłem na “NuNuNuQD” i mimo dobrej gry znów przegrałem. Tutaj muszę przyznać, że trochę mnie szczęście opuściło i nic nie mogłem zrobić, ale na zakończenie zmieliłem “ReyLowhrick” 100:0, więc ogólnie jestem bardzo zadowolony. Gdyby było 7:2 to byłbym zachwycony, ale wynik 6:3 na taką “niemetową” i nieprzetestowaną rozpiskę uważam za świetny.

Damian Drzystek: Od teraz powinniście być Janek “3-bank-boost” Świrski i Maciej “Pół Sedesu” Paraszczak…

Wszyscy: [gromki śmiech]

(Kombinacja 3-skręt i dopalacz w jednej z ostatnich tur półfinałowej gry Janka dawała mu teoretycznie wygraną. Niestety wybrał on inny wariant.
Przed pierwszą grą drugiego dnia, Michał Bobrowski na Facebook’u zażartował, że Maciek czuje się tak pewnie, że nie planuje stracić więcej niż pół Jumpmastera. Grę przegrał. -przyp. red.)

X-wing.pl: Janek, a jak się biło Paula Heavera?

Jan Świrski: Miło. [śmiech]
W wywiadzie dla Mynock’ów powiedział, że go “wylatałem”, więc mam podwójny szacun.

Maciej Paraszczak: ogólnie są bardzo mili, ja zmiażdżyłem Jeremy’ego Howarda i cały czas się uśmiechał. Niektórym graczom w kraju głowa by pękła! [śmiech]

X-wing.pl: …ale zdajesz sobie sprawę, że na Carolina Krayts możesz różne rzeczy usłyszeć..?

Maciej Paraszczak: Gadałem z Dee Yun’em, podszedł Zack Mathews i mówi coś, że “Krayts best podcast”. Ja sie popatrzyłem spode łba i warknąłem “it is not!”, i uciekł [śmiech].

X-wing.pl: No to masz już pojedzone… [śmiech]

Maciej Paraszczak: W wywiadzie Mynock’ów z Jankiem słychać jak rzucam w niego ketchupem [śmiech]

Jan Świrski: Przede wszystkim słychać jak jestem zje#%$& po całym dniu grania…

Maciej Paraszczak: Ty tylko o sobie…

Wszyscy: [śmiech]

Maciej Paraszczak: Teraz będzie wyzwanie, Janek, wejdzie 2.0, nie będzie “Mirki”. Musisz coś wygrać bez niej.
(W wywiadzie dla Mynock Sq Podcast Janek wyznał, że większość swoich sukcesów osiągnął grając Mirandą. -przyp. red.)

X-wing.pl: Janku, gratulacje! Twój półfinał to historyczne osiągnięcie, które całkowicie Ci się należało! Gdyby nie tych 10 sekund, kto wie..?

Jan Świrski: Ech, no tak… [głęboka zaduma]
Chociaz w finale te “control-boty” to takie 20-80 raczej…

Maciek (Rzepiński), zazwyczaj “burżuisz” się na wyjazdach, czy to był jeden z takich właśnie?

Maciej Rzepiński: Sami faceci wokół, to łóżko z Bobrem mi wystarczało…

X-wing.pl: Co powiecie ogólnie o “mecie”? Były jakieś zaskoczenia, czy Wasze przewidywania się potwierdziły?

Maciej Paraszczak: Żadnych zaskoczeń, było jak miało być.

Michał Bobrowski: Była “meta” [śmiech]

Maciej Paraszczak: Poza tym, że wygrały “broboty” .
Mniej “Nymrand” się spodziewałem. Tfu! Więcej! [śmiech]

Michał Paluch: Ja mniej “stres-bunkrów”, a wydaje mi się, że tego było najwięcej.

Damian Drzystek: Mało Ghostów

Maciej Paraszczak: A gadaliśmy, że tego będzie najwięcej…

Jan Świrski: Meta zależała od dnia. Pierwszego było mnóstwo Ghostów, sporo nie weszło. Drugiego dnia mniej, a trzeciego jeszcze mniej. Ludzie po pierwszych dwóch dniach porażek listy zniechęcili się.

X-wing.pl: Czy chcielibyście dodac coś na koniec? Jakieś rady, podziękowania, itd?

Maciej Paraszczak: Koszt wyjazdu na Worldsy to w wersji eco ok 3,5 tys PLN. Nie jest to mało, ale nie jest też to absolutnie poza zasięgiem zwykłego śmiertelnika. Ogólnie jak ktoś chce poczuć ten “feeling”, to polecam. Jeśli chodzi o sam turniej to wszystkie SOS w Europie są zorganizowane lepiej.
Podziękować chciałem załodze z którą byłem, bo dzięki niej bawiłem się FENOMENALNIE. Legionowi za to że jest taki zajebisty i żonie za to że mnie puszcza na dalekie wyjazdy [śmiech]

Damian Drzystek: Mimo, że organizacyjnie każdy większy turniej w Europie bije na głowę Worldsy, to jednak dla samej atmosfery, zwłaszcza jadąc z tak zgraną ekipą jak w tym roku, warto wybrać się do Minneapolis.

Michał Paluch: Jeśli macie możliwość, to naprawde warto sie wybrać, bo atmosfera tego wydarzenia jest niesamowita. Podziękować chciałem naszej epickiej ekipie, która sprawiła, że ten wyjazd byl jedna z najlepszych wypraw X-wingowych na jakich byłem.

Michał Bobrowski: Dla mnie cały wyjazd był fantastyczną przygodąna, na która wybrałem się z fajną ekipą, I to im za wspólnie spędzony czas i świetny klimat wyjazdu chciałbym podziękować. A teraz już siedzę i czekam na 2.0…

Maciej Rzepiński: Ja też dziękuję całej ekipie za rewelacyjny wyjazd!

Jan Świrski: Dzięki wszystkim, którzy nie spali po nocach i śledzili nasze mecze, Gdy czytałem Wasze posty i komentarze pod tematami ze streamem z topów… [wzruszenie] Dzięki za doping, mam nadzieję że zapewniliśmy wam dobry show!

X-wing.pl: Dziękuję Wam za poświęcony czas! Jeszcze raz gratuluję!

 

W materiale użyto fotografii z prywatnych archiwów Macieja Paraszczaka, Michała Palucha i Damiana Drzystka.

Z reprezentantami Polski na MŚ rozmawiał Szczepan Kalisiak.

 


 

 

 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz