Przegląd hangaru – RZ-1 „A-wing” Cześć 2: Szybcy i szybsi

Obecnie za sterami A-winga można zobaczyć aż sześciu różnych pilotów, 2 bezimiennych i 4 unikatowych. Co ciekawe wszyscy unikatowi piloci to członkowie zielonej eskadry z Bitwy o Endor. Taka ilość pilotów, których dostarczają dwa dodatki, stanowi ponadprzeciętną różnorodność, którą jednak rzadko da się uświadczyć na stole gry. Umiejętności tych pilotów, według mnie można uznać za dość ciekawe, ale jedynie Jake Farrell cieszy się ogólnie, jako takim uznaniem. W niniejszym artykule postaram się przeanalizować przyczyny takiego stanu rzeczy. Zwrócę uwagę na mocne i słabe strony poszczególnych pilotów oraz na ewentualne możliwości ich wykorzystania.null

nullNajtańszym z pilotów mogących zasiąść za sterami A-winga jest Pilot Prototypu kosztujący 17 punktów. Ten oblatywacz posiada umiejętność pilotażu wynoszącą 1. Posiadanie tak niskiej wartości pilotażu ma jednak zarówno swoje minusy jak i plusy. Minusem jest zdecydowanie fakt, że najprawdopodobniej ten pilot będzie strzelał dopiero pod sam koniec faz walki, o ile dostatecznie długo przeżyje. Z drugiej strony rusza się on jako pierwszy, a więc podczas fazy aktywacji będzie mógł on zająć w pierwszej kolejności z góry upatrzoną pozycję. W takim wypadku inne statki, które chciałyby ją zająć, będą się z nim zderzały i traciły akcje. Latając A-wingami zajmowanie takich pozycji jest w miarę łatwe, z uwagi na bogatą pulę dostępnych manewrów i możliwość wykonywania akcji dopalacza. Uczynić to, więc może z Pilota Prototypu skutecznego zawalidrogę, blokującego ruchy przeciwnika. Mogąc obniżyć, przy pomocy Chardanskich Modyfikacji jego koszt do 15 pkt, jest to opcja warta rozważenia. Odnośnie perspektywy strzelania dopiero na koniec fazy walki, takie wykorzystanie może być tym bardziej kuszące, gdyż A-wing nie ma zbyt dużej siły ognia. Ponadto statki, nullktóre się z nim zderzą nie mogą do niego strzelać, dzięki czemu w kolejnych turach znów będzie istniała możliwość, że zablokuje on ich ruch i wykonanie akcji.

Kolejnym, nieunikatowym pilotem A-winga jest Pilot Eskadry Zielonych. W tym przypadku, płacąc 19 punktów eskadry uzyskujemy pilota o umiejętności pilotażu 3 i posiadającego możliwość uzyskania elitarnego talentu. W sytuacji A-winga PS3 jest o tyle ważny, że umożliwia on uzyskanie tytułu „Pilota prototypu” pozwalającego na powiększenie paska ulepszeń statku o kolejny slot na elitarny talent. Co do wykorzystania tego tytułu pisałem już w pierwszej części tego artykułu i zaraz jeszcze o nim napiszę, podczas opisywania imiennych pilotów.

nullPierwszym z pilotów imiennych A-winga jest Zielony Dwa z bitwy o Endor, czyli Gemmer Sojan. W tym przypadku za cenę 22 punktów uzyskujemy pilota o umiejętności pilotażu 5, który zwiększa zwrotność swojego statku o 1, o ile w zasięgu jeden od niego znajduje się, co najmniej jeden statek wroga. Taka specjalna umiejętność, mająca na celu zwiększenie przeżywalności Sojana w bliskim kontakcie z wrogiem predysponuje jego A-winga jako nosiciela rakiet o małym zasięgu rażenia – rakiet protonowych. Dokupując dodatkowo, jako modyfikacje urządzenia maskujące można uzyskać statek, który w zasięgu tak 3 jak i 1 będzie mógł się bronić aż 5 zielonymi kośćmi. Niestety wadą Sojana jest brak posiadania slotu na elitarny talent, który jednak można uzyskać poprzez tytuł.

null

nullKolejny pilot A-winga też posiada predyspozycje do atakowania wroga w bliskim zasięgu, np. rakietami protonowymi. Jest nim sam dowódca eskadry zielonych z Bitwy o Endor, Arvel Crynyd. Posiada on umiejętność pilotażu 6 i możliwość atakowania przeciwnika, z którym się styka, o ile ten jest w jego fire arcu. Jest to umiejętność bardzo klimatyczna biorąc pod uwagę fakt, że Arvel znany jest z tego, że poprzez swój samobójczy atak, znacznie przyczynił się do zniszczenia SSD Executor (staranował jego mostek). Korzystając z tej zdolność można grać na zderzanie się z przeciwnikiem, którego można później zaatakować, a który nie może oddać. W takim wypadku ciekawą opcją zdaje się być wykorzystanie talentu „zastraszenie” w celu zmniejszenia zwrotności statków wroga, z którymi pozostaje się w kontakcie. Jako, że tak jak Sojan i Crynyd sam z siebie nie ma jednak slotu na elitarny talent, by z niego skorzystać trzeba wyposażyć się w tytuł „Pilota prototypu”. Atakowanie w bliskim zasięgu, statku, z którym się zderzyło może być jeszcze bardziej efektywne, jeżeli wykorzysta się rakiety protonowe. Niestety taki sposób grania rodzi pewne problemy. Po pierwsze, jeżeli Crynyd sam wleci w statek przeciwnika to nie będzie mógł wykonać akcji, na przykład skupienia, którego posiadanie jest wymagane do odpalenia torped protonowych. Z drugiej strony granie na to by to przeciwnik, o wyższym PS wbijał się w Arvela (po tym jak ten wykona akcje) będzie trudne i wymaga dobrego przewidywania ruchów wrogich statków. Takie granie nie będzie też możliwe w przypadku wszystkich rozpisek spotykanych u przeciwników, np. swarm z 8 TIE.

null

nullZielony Cztery, Jake Farrell, to pilot, który w X-wingu może się pokusić o tytuł rekordzisty w ilości wykonywanych akcji na turę. Posiada on umiejętności pilotażu na 7 i koszt punktowy wynoszący 24 pkt. Jego specjalna umiejętność mówi, że po wykonaniu akcji skupienia, lub uzyskaniu żetonu skupienia w inny sposób może on wykonać darmową akcje beczki lub dopalenia. Dostaje więc 2 akcje w cenie jednej akcji skupienia (i jeszcze ma wybór miedzy 2 promocyjnymi akcjami). Dodatkowo dzięki Farrellowi, A-wing zyskał możliwość wykonywania beczki, co w niektórych sytuacja może być bardzo przydatne. Jeszcze więcej akcji Farrell może uzyskać posiadając talent „Na granicy ryzyka”. Jego użycie wywołuje stres, który jednak z A-winga względnie łatwo da się usunąć ze względu na bogatą pulę zielonych manewrów. Sam stres można tez wykorzystać do przerzucania kości z talentu „Nabuzowany” (zyskiwanego dzięki tytułowi). W eskadrach rebelianckich Farrell do uzyskiwania żetonów skupieni może też wykorzystać prócz własnej akcji, zdolności swych towarzyszy (Kyle Katarn w HWK-290, czy Garven Dreis w X-wingu).

null

nullOstatnim pilotem A-winga jest kosztujący 26 punktów Zielony Trzy, czyli Tycho Celchu (PS8). Podobnie jak Farrell jest to pilot, który zależnie od wybranych talentów może wykonać wiele akcji w jednej turze. Jego specjalna zasada mówi, że może on wykonywać akcje nawet posiadając żetony stresu. Niweluje to jedną, z podstawowych wad uzyskiwania stresu, tak że ich posiadania w przypadku Tycho sprowadza się tylko do braku możliwości wykonywania czerwonych manewrów (normalnie tylko 2 koiogranów z puli manewrów A-winga), co nie jest zbyt bolesne. Mogąc prawie bezkarnie przyjmować stresy, Tycho może korzystać z kart, które je wywołują i nie przejmować się konsekwencjami. Do takich kart zaliczyć można przede wszystkim „Na granicy ryzyka” i „Eksperymentalny interfejs”, które pozwalają na wykonywanie dodatkowych akcji w turze. Tycho może też uzyskać dostęp do wykonywania akcja beczki poprzez posiadanie talentu „Mistrzowskie manewrowanie”. Talent ten, pozwalający na zrzucanie znaczników namierzanie jest jednym z nielicznych talentów defensywnych i przez to jego użycie może być warte rozważenia w aspekcie bardzo defensywnego A-winga. Wysoka umiejętność pilotażu Tycho, może okazać się tu przydatna, gdyż ewentualne jego namierzenie zostanie wykonane zanim ten się będzie miał ruszyć. Odwrotnie, PS8 okazuje się wadą w przypadku kolejnej stresującej umiejętności, „Oportunisty”. Z względu na niego, Tycho prawdopodobnie może atakować, jako jeden z pierwszych, kiedy statki przeciwnika nie zdążą się jeszcze pozbyć swoich żetonów skupienia i uników, przez co ta umiejętność pozostanie bezużyteczna mimo swego wysokiego kosztu. Na koniec, mając na uwadze posiadanie przez Tycho żetonów stresu, warto jeszcze rozważyć wyposażenie go, w już wspomniany talent „Nabuzowany”.

null

Podsumowując powyższe wywody, A-wing może znaleźć swoje zastosowanie w kilku rolach, jako:

– podstawa dla swarma,

– zawalidroga,

– nosiciel rakiet protonowych,

– elitarny statek wykonujący dużą ilość akcji (które ułatwiają obronę/zwiększają szansę trafień).

Powyższe archetypy mogą tez się łączyć. Ich wspólnym jednak problemem, jest mała siła ataku pojedynczego statku. Jedynie, jako nosiciele rakiet, A-wing uzyskuje, jednokrotną poprawę parametrów ofensywnych.

Prócz tego, powyższe archetypy A-winga trapią też inne problemy. Jako statek, na którym buduje się swarma, w flocie Rebeli ma on mocną konkurencję w postaci tańszego Z-95.

Stosowanie A-winga jako zawalidrogę, do blokowania statków przeciwnika i pozbawiania ich akcji jest z kolei stosunkowo trudne. Taka gra wymaga dobrego przewidywania ruchów przeciwnika. Mimo to, przykładem skuteczności tego rozwiązania jest półfinałowa gra Nathana Eide na Mistrzostwach Świata 2015. Na tym przykładzie można stwierdzić, że użycie nawet pojedynczego A-winga za 15 pkt jako zapychacza może przynieść znaczne korzyści.

Problemem A-winga opartego na dużej ilości wykonywanych akcji (Jake i Tycho – „odpowiedniki Soontira Fela”) jest z kolei wysoki koszt punktowy za statek z ledwie 4 punktami wytrzymałości. Jest to więc, problem typowy również dla TIE Phantoma, który ma jednak wartość ataku podstawowego równy 4. Liczne akcje, które te statki mogą wykonać mogą ewidentnie przedłużyć ich życie, ale jednak nie poprawiają ich siły ataku (2, ewentualnie 3 w zasięgu 1).   Wkładanie tu jeszcze punktów na jednorazowy atak rakietowy wydaje się też już znacznym przeinwestowaniem tego statku. Dla takiego A-winga koszmarem są też wszystkie obrażania przed których otrzymaniem nie chronią zielone kostki (np. od Darth Vadera czy z Sytemu zwrotnego).

Na podstawie tych uwag, A-wing jest statkiem dość ciekawym i znajdującym rożne zastosowanie, jednak każde z nich posiada pewne wady. Najważniejszą z nich (i uniwersalna dla rożnych zastosowań tego statku) jest mała siła ognia. Do zalet A-winga zaliczyć można manewrowość, możliwość wykorzystywania na nim do dwóch elitarnych manewrów (mogących działać synergicznie) oraz uniwersalność. Ta uniwersalność jest jego znaczącą zaletą podczas gry casualowej. Można go tu, stosować bowiem do budowy znacznie zróżnicowanych rozpisek. Nie przekreślać jednak należy jego użyteczności w grze turniejowej.

Powyżej, jak i w poprzednim artykule przedstawiłem, kilka podstawowych uwag jakie mam na temat A-winga. Jak zaznaczyłem jest to statek o zróżnicowanych możliwościach zastosowania w X-wingu i zapewne inne osoby mogą mieć inne pomysły na jego wykorzystanie, lub odmienne poglądy. Z tego powodu na zakończenie zapraszam wszystkich czytelników do dyskusji w komentarzach.

Komentarze

comments

Dodaj komentarz