Pimp my ship with Off Jenkins – Nadawanie imion cz.4 – GET HYPED!!!

VsDoQlaPrzed Wami znowu krótki artykulik w którym przedstawię swojego autorstwa pomazańce po szybkości. Tym razem, idąc z falą hype’u na Epizod VII, będą to dwa statki: jeden z Rebeliantów, a drugi już z Przebudzenia Mocy. Zwrócę uwagę na trudności, które możecie napotkać podczas swoich własnych prób wykonania tych charakterystycznych repaintów.

Pod koniec pierwszego sezonu Star Wars: Rebelianci, jeżeli oglądaliście tę bajeczkę, mieliście okazję zauważyć myśliwca TIE, który wpadł w ręce tytułowych rebeliantów i którego Sabine raczyła przemalowywać. Przemalowywać? Tak, czas jest poprawy, bo go nie skończyła i taką też nieukończoną wersję mamy okazję oglądać i taka też stała się obiektem repaintów do naszej gry.
Jeżeli nie zwracacie uwagi na szczegóły, to ten akapit może Was nie zainteresować, jednak osobiście starając się wykonać konkretny repaint faktycznego statku staram się być jak najdokładniejszy. Było tak w tym przypadku, jako że to malowanie jest dosyć wymagające i urozmaicone, mniej biegłym w sztuce malowania może sprawiać trudności, ale jeśli uzbroicie się w odpowiednią ilość cierpliwości, powinniście sprostać zadaniu. Oczywiście, jako że skala jest dosyć drobna, niektóre rzeczy wymagać będą uproszczenia, ale efekt końcowy całkiem dobrze będzie oddawać ten konkretny statek. Najważniejsze to pamiętać – Sabine nie malowała nic po zewnętrznej stronie paneli.

Dobre materiały to klucz do sukcesu, a ja korzystałem z tej grafiki:
badb7197912ebad6f6f693e7f465dfd4c7a24f88

Na starcie istotna różnica jaka rzuca się w oczy to łączenie kokpitu z panelami – jest inne (grubsze) od klasycznych TIE, którymi latami w grze. Jednak olałem to i pomalowałem model ignorując tą różnicę. Większych pedantów ode mnie mimo wszystko zachęcam do tej drobnej modernizacji. Jeśli nie macie jakiejś masy modelarskiej, żeby ukształtować w tych miejscach ścięte stożki – zróbcie je z jakiegoś kawałka plastyku i wymieńcie. A mojemu malowaniu możecie się przyjrzeć poniżej.

IMG_9606 IMG_9609

Inną kwestią, mnie osobiście wyjątkowo drażniącą były wytłoczone linie na panelach, które wyjątkowo przeszkadzały przy malowaniu tych żółtych i pomarańczowych poziomych linii. Mimo, że nie psuje to efektu końcowego, w trakcie malowania robi straszne zamieszanie. Z całą pewnością można się dopatrzeć pewnych uproszczeń, o których wspomniałem wcześniej, ale i tak wiadomo o co chodzi.

Drugim statkiem który Wam prezentuję to charakterystyczny czarno-pomarańczowy T70 X-wing Poe Damerona z Przebudzenia Mocy (to już w ten piątek!!!). Tutaj też generalnie kocioł był z trafieniem tego dobrego wzoru, ja po licznych analizach wybrałem ten:
(EDIT: dopiero teraz zorientowałem się że na dziobie z jednej strony ma białe paski, a z drugiej pomarańczowe, poprawię!!!)

poe-xwing2

Tutaj raczej kwestia nie była zbyt skomplikowana, bo i sam przemalunek taki nie jest. Pomijając kwestie, którą wspomniałem wyżej, wydaje mi się, że całkiem dokładnie oddałem ten statek.

IMG_9618 IMG_9619

Jak zwykle, gorąco zachęcam do swoich repaintów, jest to bardzo fajny sposób na wyróznienie swoich ulubionych statków. Jak nie podobają się Wam popularne i znane z kanonu alternatywne malowania poszczególnych statków, których nie dostajemy fabrycznie (co byłoby dosyć dziwne) to polecam wymyślanie swoich własnych.
Ale bez szaleństw, tutaj też trzeba znać granice!
(tru story, chciałem na koniec wstawić zdjęcie jakiegoś obrzydliwie pomalowanego modelu do x-winga – niestety nie natknąłem się na żaden – co cieszy w sumie)
Sam jednak zawsze chętnie pomagam w realizacji planów odnośnie repaintów, X-wingowe malunki i nie tylko można znaleźć na moim fanpage’u!

Adios!

Komentarze

comments

5 myśli nt. „Pimp my ship with Off Jenkins – Nadawanie imion cz.4 – GET HYPED!!!

  1. Pingback: cialis adcirca

  2. Pingback: naltrexone weight loss

  3. Pingback: albuterol inhaler

  4. Pingback: cialis online prescription

  5. Pingback: viagra online

Dodaj komentarz