Niezbędnik Rebelianta cz. VIII – TIE Phantom

phantomTIE1Czołem piloci!

Dziś zapoznacie się ze statkiem który przez długi czas siał popłoch w odległej galaktyce. Pojawiał się niczym zjawa, niszczył niemal każdego wroga, po czym stawał się nieuchwytny…

TIE Phantom, bo o nim mowa, był daleko posuniętą modyfikacją myśliwca Phantom V38, chociaż de facto nie spełniał większości standardów serii TIE. Jak większość konstrukcji Imperialnych, Phantom powstał w zakładach Sienar Fleet Systems, pojawił się zaś pod koniec Galaktycznej Wojny Domowej (około 3-4 ABY), zbyt późno by mieć jakikolwiek wpływ na ostateczny wynik wojny. Była to konstrukcja z wielu względów wyjątkowa – posiadała generator tarcz, hipernapęd, dwuosobową, przestronną kabinę z silnym systemem podtrzymywania życia (w skład załogi wchodzili: pilot i strzelec/drugi pilot, kabina miała być wzorowana na tej z YT-1300), jak również aż pięć działek laserowych, dających Phantomowi zabójczą siłę ognia. Z uwagi na czas w którym powstał, statek wyposażono również w system autodestrukcji, tak by szczegóły jego konstrukcji nie wpadły w ręce rebelii (nauczka z Gwiazdy Śmierci jednak na coś się przydała). Jednakże jego najbardziej niezwykłą cechą był system maskowania, oparty na kryształach stygium. Pozwólcie że poświęcę mu odrobinę miejsca.

Kryształy Stygium to niezwykle rzadki minerał, występujący wyłącznie na Maramere i Aetenie II. Ich struktura jest tak skomplikowana, że nie da się jej odtworzyć sztucznie, przez co kryształy są wyjątkowo cenne. Występują w odmianach barwnych i bezbarwnych. Barwne są podstawą budowy mieczy świetnych, bezbarwne, występujące w większej ilości nie nadają się do budowy broni, posiadają za to inne właściwości…
To właśnie z nich zbudowano najdoskonalsze systemy maskowania jakie widziała galaktyka.
Po raz pierwszy kryształów Stygium użyto do maskowania statku kosmicznego około 35 lat BBY. Wyposażono w niego Sejmitar, mocno zmodernizowany frachtowiec typu Star Courier. Był to statek używany m.in. przez Dartha Maula. Technologia, z racji na swoją cenę została niemal zapomniana, a inżynierowie Sienara odświeżyli ją dopiero pod koniec galaktycznej wojny domowej, (w roku 3ABY) w tajnym ośrodku na Imdaarze Alpha. Trzeci ze stworzonych przez nich prototypów systemów maskowania – Mk. III Stygium Cloacking Device okazał się na tyle skuteczny, niezawodny i relatywnie tani, że mógł zostać wprowadzony do produkcji. Opierał się na niedużej liczbie kryształów, jednakże wzmocnionych bardzo silnym reaktorem, przez co rozgrzane kryształy wydzielały cząsteczki stygium pokrywające cały statek. Czyniły go niewidocznym dla oka i każdego znanego wówczas radaru.

Tie_Phantom_Ambush
Generator posiadał również bardzo istotne wady – w czasie maskowania nie można było używać uzbrojenia, gdyż groziło to przeciążeniem układu zasilania, sam statek musiał być dość lekki. W dodatku aby maskowanie było skuteczne, należało zachować całkowitą ciszę radiową. Przez to w czasie maskowania zarówno wrogowie, jak i sojusznicy nie wiedzieli gdzie dokładnie znajduje się TIE Phantom…
Tajność projektu, jak i horrendalna cena (odpowiadająca mniej-więcej kompletnej eskadrze TIE-Fighterów) zadecydowały o tym, że TIE Phantom były produkowane w bardzo małej liczbie.
W grze TIE Phantom pojawił się wraz z czwartą falą dodatków. Imprezy promujące premierę czwartej fali nazwano „Atak na Imdaar Alpha”. Przypadek? Nie sądzę.
Niech przemówią liczby!
4 bazowe kości ataku, dwie kości obrony (cztery w czasie maskowania), dwa punkty kadłuba i dwa punkty tarcz. Mamy więc do czynienia z myśliwcem o kapitalnej, najlepszej w grze sile ognia (wyobrażacie sobie co się dzieje gdy jesteście w zasięgu „1” i macie jeszcze jedną kość ataku?), zwrotności przeciętnej (bez maskowania) lub najlepszej w grze (podczas maskowania). Punkty życia oddają rzeczywistość – generator tarcz i bardzo delikatna konstrukcja sprawiają że myśliwiec odpowiada swojemu pierwowzorowi i nie rozbija przy tym balansu gry. Mamy więc myśliwiec bardzo specyficzny, posiadający ogromne możliwości ofensywne, i duże defensywne, jednak bardzo delikatny, jeśli zostaniemy trafieni.
Akcje to skupienie, unik, beczka i maskowanie, które jest unikatową cechą Phantoma.

Manewrowość:

W kategorii pilotażu Phantom posiada cechy TIE_PHANTOM_Movementmyśliwców imperialnych i rebelianckich. Posiada tylko dwa czerwone manewry – nawrót na „3” i „4”, oraz bardzo małą liczbę zielonych manewrów. Jak większość myśliwców imperialnych, na prędkości „1” posiada wyłącznie ostre zwroty. Wymaga oblatania, szczególnie biorąc pod uwagę iż aby wyjść z maskowania musi zrobić beczkę lub „dopalacz” o prędkości 2.

indeksSiła ognia:
Prawdziwy morderca. Wobec 4 kości ataku nie ma mocnych, Phantom doskonale nadaje się do niszczenia wszelakich wrogich jednostek. Nie posiada możliwości instalacji dodatkowej broni, gdyż nie jest nikomu potrzebna przy pięciu działkach laserowych (nie było jej też w oryginale).

Wytrzymałość:
Póki Phantom znajduje się w maskowaniu można go uszkodzić wyłącznie przy pechowych rzutach obronnych, tym bardziej że posiada możliwość wyposażenia w żeton uniku. Bez maskowania jego przeżywalność diametralnie spada, zaś raz trafiony jest dość łatwy do zniszczenia.


Modyfikacje:

Elitarny talent dla najlepszych pilotów, sensory, załogant i karta modyfikacji. Nie jest to imponujący zestaw, ale w zupełności wystarcza, żeby dopasować Phantoma do swoich potrzeb.

Szept SWX19 [7] [IMP] [TPH]Piloci:
Jak zwykle jest ich czterech (a raczej czworo). Mamy do dyspozycji dwóch pilotów imiennych i dwóch zwykłych. Informacji o żadnym z nich nie udało mi się znaleźć, dlatego omówimy wyłącznie ich cechy bojowe. Rozpiętość punktowa rozciąga się między 25 a 32, zaś umiejętności między 3 a 7. Daje to spore możliwości wyboru. Przyjrzyjmy się pilotom „imiennym”:
„Szept” (PS 7, 32pkt) – Jego oryginalna, angielska nazwa „Whisper” pojawia się niemal tak często jak tłumaczenie. Po wykonaniu ataku który trafił przeciwnika można przypisać do niego żeton skupienia. Jest to bardzo użyteczne przy późniejszej obronie, tym bardziej że „Szept” strzela stosunkowo szybko.Echo SWX19 [6] [IMP] [TPH]

„Echo” (PS 6, 30pkt) – Wiemy o niej tylko tyle, że jest kobietą (angielskie FAQ). Przy „demaskowaniu” Echo musi używać miarki „łagodne 2” zamiast „proste 2”. Sprawia to że Echo jest najbardziej nieprzewidywalnym pilotem w grze, który może się pojawić niemal wszędzie na stole. Zabójcza umiejętność, jednak wymagająca najwyższych umiejętności pilotażu.

Karty rozszerzeń:
Statek posiada aż dwie karty modyfikacji, współgrające z systemem maskowania. Do tego karty załogantów (w tym od niedawna ograniczony „Taktyk”) oraz System kontroli ognia.

Akcelerator cząsteczek stygium SWX19 [UMO]Zaawansowany system maskowania SWX19 [UMO]Taktyk SWX19 [UCR]
Reasumując:
Mocne strony:
+ Ogromna siła ognia.
+ Umiejętności „imiennych” pilotów.
+ Nieprzewidywalność z uwagi na „maskowanie”.
+ Systemy maskowania.
+ Wiele konfiguracji.

Słabe strony:
– Wymaga perfekcyjnego pilotażu.
– Mała liczba punktów życia.
– Niezamaskowany jest łatwy do zestrzelenia.
– Wraz z niezbędnymi modyfikacjami jest stosunkowo drogi.

Opinie redakcji x-wing.pl:
Shantruin: 
Zmora Rebeliantów przez długi czas. Phantom wstrząsnął metą ogromnie, po jego wydaniu zawsze przy skladaniu rozpiski należało uwzględnić na niego odpowiedź. Szczerze mówiąc cieszę się, że nie widać go już tak często, choć nadal pozostaje groźnym przeciwnikiem. Polecam lubiącym trollować przeciwnika – ilość kombinacji ruchów z Phantomem naprawdę przyprawia wrogów o ból głowy.

Huppcio:
 Dający ogrom możliwości zabójca. Jest jedną z najgroźniejszych maszyn, które spotykamy na stołach ze względu na możliwe manewry oraz ilość zielonych i czerwonych kostek. Jeśli przeciwnik nie ma kogoś z wyższym PS latanie nim to czysta przyjemność. Nerf moim zdaniem nie odbił się na nim zbyt mocno, teoretycznie trudniej jest ustawić się pod zagranie przeciwnika, jednocześnie jednak nie da się teraz tak łatwo zablokować decloaka.

Regrof:  To prawdziwy zabójca. Niestety zmiany zasad wykonywania akcji demaskowania pozbawiły go tej niesamowitej nieprzewidywalności jaką miał jeszcze w ubiegłym roku. Obecnie gra się nim trudno, szczególnie że jest statkiem jak na swój koszt dość kruchym, a wszechobecne TLT i inne statki „wieżowe” też mu życia nie ułatwiają. Jego największa wadą jest niski skill pilotów imiennych. Niemniej ma on duży potencjał, choć głównie dla bardzo doświadczonych graczy, bo w zasadzie nie wybacza błędów.

Lemur: Statek nad statkami w.oryginalnym projekcie. Piękny model, genialny design, statek który był najbardziej wymagającym w całej grze, ale też najbardziej promował umiejętności gracza. Miał tylko jedną wadę, którą był pilot skill, więc oczywiście Han był dla niego do przejścia tylko w konkretnych.przypadkach. W chwili obecnej po zmianie zasad decloaka znacznie gorszy, choć w obecnej mecie może powrócić na stoły

Off:  W przypadku Phantoma najbardziej mnie chyba bawi płacz tych wszystkich graczy o zmianę zasady demaskowania. Statek, który z zasady jest wymagający, stał się trochę bardziej po tym konkretnym FAQ co moim zdaniem wyszło tylko na plus dla wszystkich. Przestał być must have, innym eskadrom nie posiadającym wyższych pilotaży czy wieżyczek daje jakiekolwiek szanse w meczu przy jednoczesnym byciu skutecznym mimo wszystko cały czas. Świetny statek, każdy imperialny powinien się z nim zaprzyjaźnić.

TIEPhantom-components

Podsumowanie:
TIE Phantom przez długi czas królował na stołach. Zawsze trzeba było uwzględnić sytuację, w której mielibyśmy walczyć przeciwko niemu, pozostawiony bez opieki wielokrotnie sam wygrywał bitwę. Wymagał jednak bardzo uważnego manewrowania, w tym „demaskowania”. Każdy błąd mógł oznaczać śmierć dla Phantoma, a tym samym utratę od ok. 1/3 do ok. 1/2 punktów eskadry. Nie jest to więc maszyna odpowiednia dla początkujących pilotów. Jej przydatność dla Imperium jest jednak bardzo wysoka – 8/10 to według mnie adekwatna ocena, szczególnie biorąc pod uwagę, iż jest to jeden z najciekawszych myśliwców w grze. Dla pozostałych frakcji przyznaję 6/10 – jest to doskonała maszyna do doskonalenia mistrzostwa w pilotażu. Ode mnie – uznanie dla konstruktorów i szacunek dla pilotów, którzy potrafią okiełznać tą maszynę i uczynić z niej jedno z najskuteczniejszych narzędzi do zabijania, jakie kiedykolwiek widziała galaktyka.

Pozdrawiam!
Raven10

Komentarze

comments

Dodaj komentarz