Niezbędnik Rebelianta cz.V – Prom Klasy Lambda

Czołem piloci!

Dziś podróż dla mnie sentymentalna, gdyż grę w X-winga zacząłem dosłownie w przeddzień premiery trzeciej fali, a więc także tego dodatku, który wzbudzał wówczas wielkie emocje. Omówimy jedną z najczęściej występujących w uniwersum jednostek imperium – prom klasy Lambda T4, jeden z symboli sagi Star Wars.

LamdaShuttle-components

Premiera tej maszyny miała miejsce w roku 19 BBY, została ona następcą przestarzałego wówczas promu Theta. Głównym jej odbiorcą była Marynarka Imperialna – przeszło 9/10 tych promów trafiała właśnie do jej szeregów. Do tej specyfikacji dostosowano również model który możemy wykorzystywać w grze.

Prom produkcji Sienar Fleet Systems posiadał lekkie opancerzenie płatowe, różne od statków z durastali, w rodzaju koreliańskiej serii YT. Dwa silniki jonowe i hipernapęd klasy 1 pozwalały na wygodne podróżowanie zarówno w przestrzeni kosmicznej, jak i atmosferze, gdzie jednak Lambda latała z prędkością sporo poniżej poziomu prędkości dźwięku. Aby dobrze chronić stosunkowo lekko opancerzoną jednostkę wyposażono ją w dwa wydajne generatory tarcz. Przez wysokie skrzydło Lambda posiadała wysoki profil boczny, przez co była podatna na myśliwskie ataki z flanki i bardzo rzadko latała bez eskorty.
Warto wspomnieć o dwóch legendarnych Lambdach: ST-321, prywatnym wahadłowcu Vadera, oraz Tydirium – zdobycznej Lambdzie która brała udział w rebelianckim ataku na drugą Gwiazdę Śmierci.
Tak jak wspomniałem na początku, Lambdę możemy nabyć jako dodatek z trzeciej fali. Obecnie pojawiają się sporadyczne problemy z jego dostępnością.

Niech przemówią liczby!
3 kości ataku, jedna kość obrony, 5 punktów kadłuba i 5 tarcz. Przypomina YT-1300? Nic z tych rzeczy, ale o tym później. Jak widać mamy dobrą siłę ognia, słabą obronę i dobrą wytrzymałość. 4 pilotów, z czego tylko jeden „nieimienny”. Rozpiętość punktowa od 21 do 27 punktów, a więc różnice stosunkowo niewielkie.
Akcje to skupienie i namierzenie. Skromny pasek, ale typowy dla dużych statków.

A jak to wygląda w przypadku podstawowych parametrów?
Lambda_Shuttle_MoveManewrowość:
W tym miejscu wiele osób zapytałoby „jaka manewrowość?”. Lambda jest bez wątpienia najmniej manewrowym statkiem formatu turniejowego. Brak nawrotu, brak manewru o prędkości „4”, a do tego aż 5 czerwonych manewrów (4 zielone i tylko 3 białe). Nawracanie trwa wieki, ucieczka to piekło, a statek który wejdzie wam na ogon to niemal pewna śmierć. Mocną stroną jest manewr „0”. Lambda może zatrzymać się w miejscu. Kosztuje to żeton stresu, jednak stwarza element nieprzewidywalności, który może być bardzo skutecznie wykorzystany przez doświadczonego pilota.

Siła ognia:
Zadowalająca, 3 kości to standard, dzięki któremu piloci Lambdy nie mają się czego wstydzić.

Wytrzymałość:
Symboliczna kość obrony i 10 punktów życia. W połączeniu z bardzo słabą manewrowością dają dość przeciętny wynik, chociaż w typowym pojedynku ogniowym Lambda spisuje się przyzwoicie i rzadko spada ze stołu jako pierwsza.

[8] Kapitan Kagi SWX13 [8] [IMP] [LAM]Modyfikacje:
To mocna strona omawianego statku. Dwóch załogantów, ciężkie działo i sensory to zestaw dający ogromne możliwości. Rozczarowuje brak elitarnego talentu, ale za to możemy dodać tytuł „ST 321”, który pozwala nam namierzać dowolny statek na całej planszy (nawet bardzo daleko poza naszym zasięgiem).

Piloci:
Kapitan Kagi (PS8, 27 punktów). Gdy wrogi statek namierza cel, musi obrać za cel Kagiego, jeśli jest to możliwe. Umiejętność przydatna w wypadku gdy nasz przeciwnik używa namierzenia. W innym wypadku tylko jego wysoka zdolność pilotażu jest atrakcyjna.

Pułkownik Jendon SWX13 [6] [IMP] [LAM]Pułkownik Jendon (PS6, 26 punktów). Pilot osobistego promu Vadera posiada umiejętność która jest chyba najdłuższą umieszczoną na kartach w X-wing Miniatures. Pozwala nam na początku fazy walki przekazać żeton NAMIERZANEGO celu dla dowolnego przyjaznego statku w zasięgu 1 (o ile ten nie ma już żadnego żetonu namierzania). Świetna, bardzo ciekawa umiejętność, która w połączeniu z tytułem daje zabójczy efekt. Kosztuje tylko punkt mniej niż Kagi, a jeśli nie zależy nam na zdolności pilotażu jest lepszym wyborem.

Kapitan Yorr SWX13 [4] [LAM] [IMP]

Kapitan Yorr (PS4, 24 punkty). W czasie bitwy o Endor ten doświadczony oficer był pilotem ST 321. W grze pozwala nam otrzymać żeton stresu zamiast przyjaznego statku w zasięgu 1-2 (o ile Yorr ma nie więcej niż 2 żetony). Zdjęcie żetonu stresu z Lambdy to niełatwe zadanie. W praktyce Yorr najczęściej pozostaje tam gdzie czuje się najlepiej-czyli na tyłach frontu.

Karty ulepszeń:
W wypadku Lambdy aż wstyd nie wspomnieć o doskonałych kartach ulepszeń które oferuje ten dodatek. Za najważniejsze uważam (nie wyjaśniam sposobu ich działania, tylko skutki, przecież co jest napisane na karcie, każdy widzi):Darth Vader SWX13 [UCR]

– Darth Vader (załogant) – prawdziwy zabójca wszelkiej maści pojazdów latających. Zabija skuteczniej niż w wariancie w którym siedzi za sterami TIE Advanced.

– Rebeliancki jeniec – pozwala nam zakładać żeton stresu na statek który w danej rundzie zaatakuje nas jako pierwszy. Wyobrażacie sobie co się dzieje gdy dochodzi do pojedynku 1:1?

– Inżynier uzbrojenia – pozwala nam namierzać dwa statki w jednym czasie. Świetna opcja dla prawdziwych strategów, którzy planują uważnie każdy swój kolejny ruch.
Rebeliancki jeniec SWX13 [UCR]Inzynier Uzbrojenia SWX06 SWX13 [UCR]Ciezkie działo laserowe SWX07 SWX13 SWX23 SWX31 [UHC]

Zaawansowane sensory SWX13 SWX18 [USE]– Ciężkie działo laserowe: ta droga zabawka pozwoli wam czuć się jak byście za każdym razem atakowali w zasięgu 1 (tj. zawsze 4 kości ataku!). Brak trafień krytycznych tylko przedłuża agonię wroga.

– Zaawansowane sensory: przez pewien czas niektórzy gracze kupowali dodatkowe Lambdy tylko dla tej karty – akcja przed ruchem daje ogromne możliwości!

Reasumując:
Mocne strony:
+ Świetne karty rozszerzeń, przydatne na wielu innych statkach.
+ Niski koszt punktowy jak na duży statek.
+ Pięknie wykonany model z ruchomymi płatami skrzydeł (dla mnie absolutny top 3).
+ Satysfakcjonująca siła ognia i 10 punktów życia za cenę przeciętnego X-winga.

Słabe strony:
– Fatalna manewrowość.
– Bardzo trudny do opanowania, szczególnie dla początkujących
– Brak elitarnych talentów, nawet dla najlepszych pilotów.

Opinie redakcji x-wing.pl:

Bober: Lambda to chyba jeden z najbardziej niedocenianych statków. Kiedy się ukazał wszyscy go krytykowali że nie da się tym latać że drogi że nie ma zastosowania na planszy. Chyba z dobre 6 miesięcy zajęło graczom rozgryzienie tej maszyny i znalezienie dla niej zastosowania w rozpiskach. Ja osobiście klasyfikuję Lambdę jako statek trudny w lataniu – zdecydowanie nie dla początkujących graczy. Doświadczeni gracze natomiast wiedzą że ta „krówka” gdy dobrze użyta potrafi dać przeciwnikowi w kość.

Shantruin: Jak chyba wszyscy, bezczelnie ignorowałem Lambdę tuż po jej wyjściu. Jak wszyscy, popełniłem błąd. Dużą rolę w zmianie mojego zdania miały artykuły SableGryphon’a, które miałem przyjemność przetłumaczyć dla naszego portalu w serii Akademia Latania [część 1, część 2]. Choć promy mają raczej nieduże szanse na przebicie się do topowych rozpisek to nie można zapomnieć, że w rękach sprawnego gracza jest naprawdę groźna. 

Lemur: Lambda- uwielbiam design i klimat. Na półce wygląda świetnie, ale latanie nią to dla mnie osobiście udręka. Nie mam na nią pomysłu, zdecydowanie wolę szybkie i zwinne statki, więc Lambdę kupiłem raczej z sentymentu. Zobaczymy, być może skuszę się do latania nią gdy wyjdzie Imperator.

Regrof: Ze wstydem przyznam się, że potęgę Lambdy pokazał mi dopiero niedawno redakcyjny kolega Bober. Uważałem ten statek jedynie za support i nośnik punktów życia. Tymczasem to ogromna siła ofensywna, szczególnie w stadzie, pasuje do niej idealnie określenie, że łatwiej ją przeskoczyć niż obejść. I to jest jej największa wada zarazem – bez engine upgrade, prom jest mało sterowny, zbyt łatwo wlecieć mu na plecy i punktować, mimo posiadania doskonałego manewru „0”. Wymaga więc od gracza dużych zdolności w trzymaniu formacji i manewrowaniu, ale ma potencjał.

Off Jenkins: Ludzie często biadolą, ignorowałem Lambde, póki mnie nie złoiła i wtedy dostrzegłem jaka to ona super. Dla mnie bezustannie jest to słaby statek, w każdym meczu przeciwko ją ignoruję, żeby na koniec wykończyć ją nawet w pojedynku 1v1. Za to mimo wszystko zawsze mam tonę szacunku dla graczy, którzy ją skutecznie wykorzystają. ‚Fly casual’, jak to powiedział Han Solo!

Ocena dodatku „Prom Klasy Lambda” przebiega dwupłaszczyznowo – z jednej strony mamy piękny model (nie ma w tym wazeliniarstwa-jest piekny), doskonałe karty rozszerzeń (Vader-załogant tylko tutaj!) i bardzo korzystną relacje siła ognia + punkty życia/cena, z drugiej zaś maszynę o manewrowości bantha ze złamaną noga. Gracze imperialni na pewno skuszą się na wizję dołączenia doskonałych załogantów. Dla nich konieczność posiadania Lambdy oceniam jako 8/10 – warto ją mieć, nawet dla kart i pięknego, efektownego modelu. Dla rebelianckich przydatność spada – najczęściej Lambda była kupowana dla zaawansowanych sensorów, czasem innych modyfikacji lub załogantów. Ocena 4/10 wydaje mi się adekwatna. Najsłabiej wygląda to w przypadku łotrów – nie skorzystają z najlepszych załogantów, nie używają sensorów, a modyfikacje są powtarzalne – 3/10 to dobra ocena. Chociaż jeśli Rebelianci (jak ja) czy gracze najmłodszej z frakcji zobaczą Lambdę na własne oczy spokojnie mogą dodać sobie +2 do powyższych ocen. Za piękny model, przedstawiający jeden z najsłynniejszych symboli Gwiezdnych Wojen. Latał nim Luke Skywalker, wożono nim Vadera i Imperatora. Dlaczego nie spróbować samemu? 😉

Pozdrawiam!

Raven10

Komentarze

comments

Jedna myśl nt. „Niezbędnik Rebelianta cz.V – Prom Klasy Lambda

  1. Patsy

    Jak dla mnie Lmabda to przede wszystkim piękny i klimatyczny model (szczególnie gdy komuś zechce się ją przemalować to ma spore szanse być najładniejszym modelem na stole). Lata się nią trudno, albo raczej specyficznie, przez co ja zwykłem wykorzystywać ją jako suport + wsparcie ogniowe drugiej linii, o której przeciwnik nie zawsze pamięta (w tej roli, jak dla mnie ustępuje ona jednak rebelianckim i scumowym HWK). Manewr stopu jest dobrze wykorzystywany ma naprawdę spore możliwości. Problemy jaki niesie wykonywanie czerwonych manewrów mogą w pewnym zakresie być niwelowane przy pomocy wyposażania Lambdy w różne sensory

Dodaj komentarz