Najpopularniejsze, najlepsze, najciekawsze.

aDSC03766Zbliżają się już trzecie urodziny X-winga. Przez te 36 miesięcy meta ewoluowała, zmieniała się i obracała na wszelakie sposoby. Dziś chciałbym przedstawić wam moje subiektywne top 5 eskadrowych archetypów które pojawiały się (i pojawiają) na turniejowych stołach.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że przy wyborze „buildów” kierowałem się szeregiem czynników – zarówno częstotliwością występowania danego archetypu wśród turniejowych „topów”, ale też innowacyjnością i oryginalnością (w swoim czasie). Nie przedłużając zatem, ruszamy!

Miejsce V – Biggs

Ale jak to?! Przecież jeden pilot to nie archetyp rozpiski! Owszem, jednak Biggs i jego niesamowita zasada specjalna tak mocno oddziałują na grę że pan Darklighter stał się osią kliku topowych rozpisek zaraz po wyjściu gry i niezwykle często gościł na stołach przez pierwsze dwa lata – dowodem na to niech będzie zwycięska eskadra na Mistrzostwach Świata 2013 – zawierająca 3 B-Wingi oraz Biggsa właśnie. W pewnym sensie rozpiski z Biggsem to po prostu wersja Rebel Swarm’u, ale na tyle dominująca (do niedawna), że zasługująca na wyróżnienie.

LukeBiggs2-MOSW

Biggs – służy pomocą od 1977

Założenie w rozpiskach z Biggsem jest proste – zmuszamy przeciwnika by ten skupił się na X-wingu, najlepiej kryjącym się na zasięgu 3 (podczas gdy reszta naszej rozpiski wysuwa się bezpiecznie na zasięg 2), w idealnym wypadku za asteroidą. Wrogie statki więc zmuszone są wybierać mniej opłacalne cele, podczas gdy my możemy spokojnie skupić się na ataku na kluczowe statki wroga. Typowa rozpiska z Biggsem składa się z 4 statków, przy czym są to statki o dużym potencjale ofensywnym (X-wingi lub B-Wingi), które są w stanie wykorzystać z jak najlepszym skutkiem jedną lub dwie bezpieczne tury zapewnione przez Biggsa. Proste? Tylko w założeniu, bo wymaga co najmniej przyzwoitego poziomu umiejętności latania w formacji – zderzenia, straty akcji i wylecenie swoimi statkami poza „bezpieczną strefę” mogą nieźle namieszać!

Miejsce IV – Double IG

Rozpiska z podwójnymi IG-2000 to (spoiler alert!) jedyna eskadra Szumowin w moim zestawieniu. Wynikać to może z faktu, że S&V, jako stosunkowo młoda frakcja nie zabłysła innym tak wyraźnym archetypem. Charakterystyczny w tym przypadku jest gwałtowny wzrost popularności takich eskadr oraz gwałtowny jej spadek po dość krótkiej regencji na stołach. IGki okazały się królami jednego sezonu (czy nawet pół sezonu) i zostały zepchnięte nieco na ubocze.

ammmsDi

– A, B, C, D – czyli alfabet Szumowin

Tym, co wyniosło ten archetyp na szczyt była ogromna mobilność jak na duży statek, trudność trafienia (kombinacja zasady IGC, Zwrotności 3 i Autodopalaczy) i gigantyczna siła ognia (zasada IGB w połączeniu z dowolną kombinacją dział). Para Agresorów przemieszcza się po stole w zastraszającym tempie, atakując zwykle z Zasięgu 3, co pozwala im zachować bezpieczną odległość przy zachowaniu pełnej skuteczności ognia (dzięki działom). Czy „Double IG” to archetyp odchodzący do lamusa czy jeszcze nas zaskoczy nagłym powrotem? Cóż, wierzę, że czas tych rozpisek jeszcze nie przeminął i wciąż będzie można je spotkać.

Miejsce III – Fat Han

fat-star-wars-han-solo-color1

Wydanie „Sokoła” stanowiło chyba największy jak dotąd przełom w X-wingowej mecie. Oto pierwszy statek, który jak żaden inny wybaczał wiele błędów w manewrowaniu (dzięki podstawowej broni na wieżyczce) i jednocześnie posiadał niebanalne możliwości ofensywne i defensywne. Szybko więc pojawiły się rozpiski opierające się na prostym przepisie: weź Sokoła, wymieszaj z Hanem, Artylerzystą, Na Granicy Ryzyka, Ulepszeniem Silnika, Chewbaccą i tytułem, dopraw do smaku X-wingiem. W miarę wychodzenia kolejnych dodatków „Fat Han” ewoluował, a największą role we wzmocnieniu tego archetypu odegrał C-3PO z koreliańskiej korwety. Han z PTL, tytułem i droidem-załogantem już posiadał niesamowity potencjał ofensywny a na dodatek gwarantował dwa uniki na turę. Mniam!

Ewolucja jednak poszła jednak dalej i „Fat Han” stopniowo zaczął ustępować miejsca „Bluebacce” czy Dashowi, jednak wpływu tego archetypu na grę nie sposób przecenić. O sile „przypakowanego” Sokoła z obstawą niech świadczy rozpiska tegorocznego zwycięzcy FFG Nordic Championship, w skład której wchodził Han Solo oraz Jake Farrell.

Miejsce II – Deci/Phantom, Deci/Fel

xwing-decimator-repaint-front-portside

Z technicznego punktu widzenia, to dwa osobne buildy, ale są do siebie tak bardzo zbliżone z punktu widzenia wykorzystania, że potraktuję je łącznie. Połączenie dużego statku z wieżyczką wraz ze  zwinnym statkiem, tzw. arc dodger okazuje się być bardzo mocne. Oba statki w tym archetypie dysponują dużą siłą ognia i każdy z nich na swój sposób jest trudny do usunięcia – Decimator ze względu na zatrważająco wysoką wartość kadłuba i osłon, arc dodger (jak sama nazwa wskazuje) ze względu na dużą mobilność, sporo zielonych kostek, wysoką umiejętność pilota i zręczne omijanie wrogich pól ostrzału.

Jak wiele dobrych rozpisek stawia przeciwnika przed istotnym dylematem: na kogo polować pierwszego? Czy próbować złapać Phantoma/Interceptora i dać się bezczelnie okładać wieżyczce? Czy wszystkie działa skierować na Decimatora i ryzykować, że gdy już się z nim skończy nie zostanie nam na stole dość statków by poradzić sobie z irytujacym owadem kręcącym wokół nas kółka?

Archetyp ten jest na tyle skuteczny, że doczekał się też rebelianckiej wersji, nie mniej skutecznej: Dash Rendar + Corran Horn prezentują te same założenia taktyczne, dorównując duetowi Deci/Dodger skutecznością.

Wyróżnienia

Zanim przejdziemy do numeru 1 na liście, chciałbym wspomnieć o paru „buildach”, które choć do topów nie należą, z różnych względów zasługują na wzmiankę.

Rebel Elite – czyli eskadra na trzech rebelianckich pilotach z wysokim PS. Wielu próbowało, wielu poległo. Póki co marzenie o wymiataniu stołu największymi asami Eskadry Łotrów się nie sprawdza, a szkoda.

Z95 Swarm – rozważany przez wielu w różnych wydaniach – rebelianckim i szumowinowym, nie doczekał się jeszcze pokaźnej reprezentacji na stole, choć Scumowe zetki z Feedback Array zaczynają zdobywać uznanie.

MicroSwarm – czyli arc dodger  i TIE/ln ile wlezie. Rozpiska pośrednia w ewolucji Deci/Dodger, a powstała z…

Miejsce I – TIE Swarm

Howlrunner?

Howlrunner?

Oczywiście na liście nie mogło zabraknąć pierwszego OP-archetypu w grze. Howlrunner i jej Eskadra Obsydianowych w wielu grach udowodnili, że naprawdę stanowią elitę Imperium. Zasada działanie Swarma jest prosta – mieć więcej kostek niż przeciwnik. Jednak perfekcyjne granie tego typu eskadrą wymaga dużych umiejętności – zachowanie szyku to tylko podstawa. O skuteczności swarm’a przesądza duża wydajność w ataku dzięki obecności Howlrunner, kluczowego elementu tej rozpiski. Nic więc dziwnego, że ewolucja tego archetypu skupiała się na zwiększeniu przeżywalności pani Wyjcobiegacz – zwykle poprzez wykupienie Determinacji i Ulepszenia Kadłuba, czasem przez wykorzystanie Pilotów Eskadry Czarnych ze Ściągnięciem Ognia.

Force_Multiple_Orbit

Formacja TIE w sprawnych rękach to od zawsze groźny przeciwnik!

Ale czemu pierwsze miejsce? Jasne, inne archetypy na tej liście błyszczą jaśniej w aktualnej mecie, ale Swarm nadal krąży w okolicy i stanowi wyzwanie dla każdej powyższej eskadry. Plus żaden archetyp, poza FatHanem, który ulegał silnym modyfikacjom, nie utrzymywał się w topach tak długo jak niemal nieśmiertelny swarm – i raczej się to nie zmieni. Solidny i sprawdzony może i nie wygra tegorocznych Mistrzostw Polski, ale warto na niego uważać!

A co Wy sądzicie o mojej liście? Czy pominąłem jakiś istotny archetyp, czy na liście znaleźliście taki, którego Waszym zdaniem być nie powinno? Zachęcam do dyskusji w komentarzach! Tymczasem – Niech Moc będzie z Wami!

Komentarze

comments

Jedna myśl nt. „Najpopularniejsze, najlepsze, najciekawsze.

  1. Pingback: viagra online

Dodaj komentarz