Mistrzostwa Polski 2015 – podsumowanie

bannerWeekend pełen emocji już za nami. Największa x-wingowa impreza w kraju, a może i nawet w Europie, czyli Mistrzostwa Polski, które się skoczyły w niedzielę, na pewno utkwi w pamięci na długi czas wszystkim uczestnikom. W tym podsumowującym artykule razem z Bobrem postaramy się opisać przebieg turnieju tak, żeby Ci, którzy nie dojechali się, poczuli się jak jedna królowa w konkretnej scenie z pewnego popularnego serialu.

Jako uczestnik i drobna pomoc przy sędziowaniu, turniej był dla mnie również nie lada wyzwaniem. Szczególnie ze względu na uczestnictwo, przy takiej ilości osób, osobiście celując w top16, okazało się że zapewnione wejście mają jedynie wyniki z minimum pięcioma zwycięstwami (na 6 gier). Dlatego po drugim meczu, który przegrałem, każdy kolejny wiązał się z ogromnym stresem. Do tego każdy z tych meczy był niesamowitym wyzwaniem, z tego miejsca muszę podziękować wszystkim swoim przeciwnikom z pierwszego dnia, czyli Robertowi, Bartoszowi, Alanowi, Maćkowi, Daveowi oraz Markowi. W każdym walka do samego końca, absolutnie nie ułatwiały mi zadania. Jednak ostatecznie udało mi się osiągnąć wymagany wynik i w niedziele przyszło mi walczyć z kolegą z Litwy, Linasem. Mieliśmy już okazję się spotkać na regio w Warszawie, ale tym razem to Linas wygrał i grał dalej w topach. Co z drugiej strony dało mi możliwość odciążenia Bobra z jednego obowiązku i sędziowania top4 i finałów.
Wszystkie cztery mecze odbywały się na niespotykanie wysokim poziomie, co zresztą można powiedzieć o całym turnieju. Gracze byli świadomi o co grają i że mistrzostwa Polski to nie przelewki. Do tego oczy cieszyło całkowite urozmaicenie w eskadrach graczy. Mając w pamięci zeszłoroczny turniej, gdzie rozpiski były dosyć jednolite, tak tutaj praktycznie cały wachlarz różnych statków i pilotów.
Najciekawszym oczywiście jest czy teraz, po zwycięstwie eskadry na czterech  Ygrekach z TLT, będzie ich wysyp na kolejnych turniejach. Osobiście obserwując mecze naszego mistrza Przemka, mogę Was zapewnić, że mimo iż eskadra jest skuteczna w swojej prostocie, to jednak żeby grać na wysokim poziomie i wygrywać, trzeba się wykazać nie lada umiejętnościami. Sukces gracza z Krakowa polega na tym co zwykle powtarzam, najprostsze rozwiązania są najlepszymi, a w rękach bardzo dobrego gracza, są w stanie zrobić niemal wszystko.12004037_896639203706144_3131359102276789230_n

Pogadałem o tych eskadrach, ale słów jeszcze parę o samej organizacji. Turniej trwał w teorii dwa dni, jednak spora część uczestników już zaczęła w piątek wieczorem ogólną integrację. Atmosfera pod względem towarzyskim, nie jeden pewnie się ze mną zgodzi, była wyborowa. Zarówno w piątek jak i sobotę wieczór. Turniej, mimo moich własnych wątpliwości odnośnie możliwości braku tlenu na sali, nie przebiegł wcale aż tak źle. Taką ilość szacunku za pociągnięcie tej imprezy samemu mam dla Bobra, ile dostał tych kamieni na sam koniec. Miejmy nadzieję, że mimo całego stresu, który go kosztowała organizacja tego wydarzenia, w przyszłym roku skusi się żeby przeprowadzić jeszcze większe Mistrzostwa, a może nawet coś więcej.

Jeszcze poniżej parę słów komentarzu od samego organizatora, Michała „Bobra” Bobrowskiego:

W turnieju wzięło udział 135 graczy. Do końca pierwszego dnia (eliminacji) wytrwało 125. Wśród tych 135 graczy cieszy że każde ze środowisk, które były w zeszłym roku pojawiły się minimum tak samo licznie w tym roku. Mnie osobiście bardzo cieszy obecność po raz pierwszy silnej reprezentacji z okolic Katowic oraz Łodzi, a także z kilku mniejszych miejscowości. Oczywiście również podnosi na duchu (powoli stajemy się częścią dużej europejskiej społeczności i zagranica zdaje się to zauważać) obecność gości z zagranicy. W porównaniu z zeszłorocznym wynikiem 71 osób ten wygląda naprawdę imponująco. Jeżeli utrzymamy to tempo to najprawdopodobniej kolejne turnieje trzeba będzie urządzać na stadionie narodowym. 😉

_DSC8402Eliminacje Swiss przebiegły dość płynnie, pierwszy dzień rozgrywek zakończył się wprawdzie z około półtoragodzinnym opóźnieniem względem planu, ale nie musieliśmy tak jak rok temu skracać turnieju o 1 rundę. Pod koniec dnia do TOP16 zakwalifikowało się 3 graczy z wynikami 6-0, 12 graczy z wynikami 5-1 oraz jedno 4-2. Bardzo cieszy różnorodność rozpisek w topach, pokazuje że dróg do zwycięstwa jest wiele. Reprezentacja graczy też zadowala. Wszystkie 4 największe środowiska (Warszawa 4 osoby, Poznań 4, Trójmiasto 2 oraz Kraków 2) miały solidną reprezentację w Topach. Cieszy także obecność graczy z mniejszych środowisk jak Wrocław, oraz solidna reprezentacja z zagranicy – 3 graczy, z Litwy, Danii oraz Niemiec.
Postaram się tu nie przynudzać za dużo, tak wiec spodziewajcie się w niedługim czasie relacji na naszym kanale YT, a także wywiadów ze zwycięzcami oraz komentarzy uczestników.
Pełną listę wyników dnia pierwszego znajdziecie tu: [LISTA] a Eskalacji tu: [LISTA- strona jugglera jeszcze walczy z obróbką pliku]
A teraz podziękowania:
Adamowi Sikorskiemu czyli Planszostrefie.pl oraz Klubowi Agressor za pomoc w zorganizowaniu wydarzenia oraz wparcie podczas turnieju.
– Sponsorom Gamcat Design, Livequest, Safe&Sound.pl i Playmaty.pl za nagrody oraz otwartość na współpracę.
Mariuszowi Gandzelowi za przygotowanie fantastycznej grafiki promującej to wydarzenie.
Beacie Bieńkowskiej za fantastyczne zdjęcia na karty.
– Szczególne podziękowania należą się też Wydawnictwu Galakta za aktywnie wspieranie nas nie tylko na turnieju ale ogólnie przez cały ostatni rok. I oczywiście za chęć wysyłania naszego mistrza za granicę na mistrzostwa świata.
– Warszawskiej ekipie x-winga za pomoc w przygotowaniu wydarzenia.
Offowi, Miko, Gymletowi oraz Kokosowi za wspieranie mnie w roli sędziów.
Kamilowi Dzlińskiemu za załatwienie sprzętu do nagrywania meczy.
– Tym kilku fotografom, których teraz z imienia nie pamiętam, a oni znaleźli chwilę czasu w przerwach między meczami by uwiecznić nas na swoich zdjęciach.
– Oraz wszystkim uczestnikom za dobrą grę i wspaniałą atmosferę na turnieju. (Ja byłem zbyt zabiegany by ją odczuć ale wszyscy dookoła mówią że było fantastycznie wiec musiało tak być;) )

Oczywiście ja także gratuluję zwycięzcy czyli Przemkowi Tałachowi. Bartkowi Łaskiemu zwycięstwa w Eskalacji, Arturowi Szyndlerowi wygrania w turnieju Armady, a Martinowi Hoffmanowi wygrania turnieju Imperium Atakuje. Także wszystkich graczom, którzy wytrwali do końca na placu boju. Myślę że to były dwa dwa dni które wszyscy jeszcze przez długi czas bedziemy wspominać.

A teraz rzeczy o których zapomniałem wspomnieć na turnieju.
– TOP4 graczy dostanie ode mnie mailem kody do wykorzystania w sklepie playmaty.pl każdy o wartości 200PLN.
– Szczeniaki były przyznane za 17ste miejsce w swissie, oraz za rozpiskę ze statkiem VY-666, która uklasyfikowała się najwyżej na turnieju (było to tajne kryterium o którym nie pisałem i nie informowałem nikogo wcześniej).
przebudzenie_mocy_left– Nagrody za ligę. Zebrane przez ligę pieniądze w ciągu roku pójdą na następujące nagrody. 4 najlepszych graczy (Jakub Siedlecki, Maciej Rzepiński, Radek Brzana oraz Mikołaj Szenk) dostanie po nowym starterze do X-winga. Oczekujcie przesyłki jeszcze w tym tygodniu. Gracze którzy mieli minimum 5 rozegranych meczy pamiątkową przypinkę za udział w sezonie ligi (przypinka produkuje się jeszcze dam znać kiedy będę ją rozdawał).
– Nagroda za Fair-play (która przy całym zamieszaniu została przez nas przegapiona) zostanie wręczona przy najbliższej okazji Rafałowi Ważnemu. Rafał dostanie od Nas dwa zestawy miarek produkcji Gemcata. Wszystko w bardzo ładnym drewnianym pudełku z logo turnieju.unnamed

To chyba wszystko o czym chciałem Wam napisać. Mam nadzieję że zobaczymy się już niedługo na kolejnych turniejach oraz za rok na Mistrzostwach Polski. 😉

I jeszcze jedne specjalne podziękowania. Dla tych kilku osób które w wspólnie ze mną przez ostatni rok intensywnie pracowały nad rozwojem sceny graczy w Polsce (Szczególne podziękowania w tym miejscu dla Gimleta, Lemura oraz Offa).

I pamiętajacie, Fly Casual. 😉
Bober

Komentarze

comments

Dodaj komentarz