“It is the future you see” – czyli co dalej z X-Wingiem

yodaDla fanów X-Winga ostatnich kilka miesięcy upłynęło pod znakiem wielu zapowiedzi oraz premier nowych dodatków. Wiosną biegliśmy do sklepów po Asy Imperium, a zaledwie w zeszłym tygodniu na półki trafiły wielkie rebelianckie statki. Z kolei w ostatni weekend po turniejach organizowanych w ramach Ataku na Imdaar Alfa niektórzy z nas mogli rozpakować pierwsze dodatki z 4 fali, która ma ukazać się jeszcze w tym miesiącu. Mało? Na trzeci kwartał jest zaplanowana premiera dodatku Asy Rebelii. Mimo to można odnieść wrażenie, że ten szalony napływ nowości powoli się kończy i wielu fanów na całym świecie z pewnością zastanawia się, co będzie dalej. Czy FFG uraczy nas kolejnymi statkami, a jeżeli tak, to jakimi? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście. Niektórym moje typy wydadzą się być oczywiste, jako że dosyć często wspomina się o nich na forach (od razu ostrzegam, że nie wymienię wszystkich, na które się natknąłem). Kolejne możecie uznać za dzikie teorie, a jeszcze inne będą po prostu moim osobistym pobożnym życzeniem 😉

Wielki statek dla Imperium

Jestem pewien, że kiedy FFG zapowiedziało olbrzymy dla Rebelii, wiele osób zawiodło się brakiem podobnych statków dla Imperium. Ból był tym większy, że Rebelia dostała aż dwa takie statki i to z nowymi pilotami X-Winga! Późniejsza zapowiedź Asów nie była dla mnie wystarczającym pocieszeniem (zwłaszcza, że rebeluchy też dostaną swoich Asów), więc nadal mam nadzieję, że jakiś wielki statek wesprze imperialną flotę. Zwłoka w wydaniu takiego dodatku może być spowodowana brakiem oczywistego kandydata. Jeśli spojrzeć na imperialną flotę z filmowej trylogii, to kolejnymi po Lambdzie pod względem rozmiaru są Gwiezdne Niszczyciele. Spotkałem się z opiniami, że wybór padnie właśnie na Gwiezdny Niszczyciel w skali mikro. Ja nie zgadzam się z takim poglądem. Korweta mimo zmniejszonej skali nadal pełni właściwą funkcję w grze. Gwiezdny Niszczyciel pomniejszony do rozmiarów korwety, który miałby stawać naprzeciwko niej jak równy z równym, byłby dla mnie esencją kretynizmu.

morexwing13Nieeeee!!! NIEEEEE!!!!! (źródło: www.warseer.com)

Dlatego mam nadzieję, że Gwiezdny Niszczyciel pozostanie w X-Wingu w takiej postaci, w jakiej już jest: jako strzały turbolaserow w kampanii scenariuszy dołączonej do transportowca. Skoro odsuwamy na bok niszczyciele, to pozostaje nam wygrzebać kilka statków z rozszerzonego uniwersum i jak się okazuje i tutaj nie łatwo o oczywistego kandydata. Większość z tych statków nadal jest sporo większa od korwety, a inne nie są typowo imperialnymi jednostkami lub są mało rozpoznawalne. Zacznijmy od przedstawienia kilku potencjalnych kandydatów.

Na forach najczęściej wspomina się o mierzącej 250 metrów długości i uzbrojonej w 20 poczwórnych dział laserowych fregacie klasy Lancer. Statek ten po raz pierwszy ukazał się w książkowej Trylogii Thrawna, a później w wielu innych książkach oraz grach komputerowych. Fregata ta pojawia się także w książce do RPG Edge of Empire wydawanej przez FFG.

LancerFrigate_06Fregata klasy Lancer widziana z boku (źródło: www.xwaupgrade.com)

Następnym typem jest Patrolowiec typu IPV. Tę jednostkę ujrzeliśmy po raz pierwszy w starym symulatorze lotów X-Wing vs. TIE Fighter, a potem w innych grach np. Empire at War. Statek ten mierzy 120 metrów długości, a oprócz czterech działek turbolaserowych jest uzbrojony w wyrzutnię rakiet.

Ipv1eawPatrolowiec typu IPV (źródło: www.wookiepedia.com)

Kolejny typ do roli wielkiego imperialnego statku to mierząca 180m lekka korweta celna. Po raz pierwszy i praktycznie ostatni ukazała się w książce Gambit Huttów. Mimo to wydaje się być całkiem szeroko rozpoznawalnym statkiem, gdyż internet kipi od ilustracji i komputerowych modeli 3D tej jednostki.

crv21_medLekka korweta celna (źródło: www.fractalsponge.net)

Kolejny kandydat pojawił się tylko w grze Empire At War, a jest nim patrolowiec typu Tartan. Jednostka ta mierzy 250 metrów długości i jest uzbrojona w 20 dział laserowych.

TartanPatrolowiec typu Tartan (żródło: www.wookiepedia.com)

Ostatni statek, który mogę zaproponować jest zdecydowanie moim pobożnym życzeniem. Mowa o korwecie klasy Vigil. Nie ukazała się ona w żadnym filmie, komiksie, grze czy książce z wyjątkiem jednej ilustracji w The Essential Guide to Warfare, i to nawet nie na pierwszym planie, a gdzieś w tle. Wspominam o tym statku, bo po prostu świetnie wygląda. Prezentuje się bardzo imperialnie i nie wygląda jak gigantyczny kosmiczny wibrator, jak co poniektóre z wcześniej wymienionych. Bardzo bym się ucieszył, gdyby właśnie taki statek stał obok roju TIE podczas rozgrywek epickich, ale niestety szanse są raczej marne.

Vigil-class_corvette_(Fractalsponge)Korweta klasy Vigil (żródło: www.wookiepedia.com)

Znamy więc kandydatów. Co dalej zrobi z tym FFG? Czy na przykład Lancer ma szanse ukazać się w odpowiedniej skali do rebelianckich wielkich statków? Aby tak było, jego model musiałby mierzyć 55 cm długości, a jego podstawka pewnie ok. 40 cm. Wg. mnie raczej do tego nie dojdzie. Pomijając cenę takiego modelu, myślę, że byłby on za duży nawet jak na pole gry w rozgrywkach epickiego formatu. Ponadto musiałby być odpowiednio potężny w grze. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nic znacząco większego i droższego punktowo niż CR-90 nie pojawi się w X-Wingu. To pozostawia twórców gry z trzema możliwościami.

Pierwszą jest wydanie dodatku z którymś ze statków, które w miarę odpowiadają gabarytami CR90, czyli patrolowca IPV albo korwety celnej . Osobiście nie miałbym nic na przeciwko. Obydwa statki całkiem fajnie wyglądają. Poza tym wprowadzenie do gry IPV mogłoby pociągnąć za sobą powstanie jakiś potężnych rakietek tylko dla wielkich statków.

Druga opcja to wydanie któregoś z pozostałych statków w mniejszej skali tak, aby odpowiadał rozmiarom korwecie. To też by mi nie przeszkadzało. Wg. mnie Lancer nie jest aż tak ikonicznym statkiem, ażeby trzymać się skali za wszelką cenę i jak dla mnie równie dobrze mógłby być rozmiarów korwety. Tym bardziej tyczy się to np. Tartana. W Empire At War ten statek był niczym innym, jak właśnie imperialnym odpowiednikiem CR90 i wcale nie zauważyłem specjalnej różnicy w rozmiarze pomiędzy tymi dwiema jednostkami.

A ostatnia możliwość? Wg. mnie twórcy gry mogliby po prostu zaprojektować własny statek na potrzeby gry, tak jak wielu autorów gier komputerowych, książek i komiksów. Pytanie na ile pozwalają im wykupione prawa licencyjne, a w tych nie mam za grosz orientacji, więc tutaj kończę wywód na temat wielkich statków.

Wave 5

Wave 4 tuż tuż i na pewno niektórzy z was zastanawiają się nad tym, jakie statki ukażą się w kolejnej fali. Być może są też tacy, którzy mają wątpliwości, czy piąta fala dodatków w ogóle się ukaże. Ja jestem gdzieś po środku. Z jednej strony uważam, że niewiele więcej da się zrobić, jeśli chodzi o małe i duże statki. W obydwu frakcjach znalazły się już przeróżne jednostki począwszy od tanich myśliwców TIE i Z-95 i skończywszy na bardzo zaawansowanych, drogich jednostkach jak TIE Defender czy E-Wing. Jest jeszcze kilka rebelianckich i imperialnych statków z rozszerzonego uniwersum, ale należy zadać sobie pytanie, co nowego mogłyby wnieść takie jednostki do już bardzo różnorodnych armii poza nieco odmiennymi zestawami statystyk i manewrów. Mnie wydaje się, że raczej niewiele, ale jeszcze rok temu sądziłem, że nigdy nie zobaczymy w grze statku większego niż Falcon, dlatego wstrzymuję się z nadmiernym powątpiewaniem i myślę, że FFG może nas jeszcze zaskoczyć. A więc jakie statki moglibyśmy jeszcze ujrzeć? W przypadku rebeliantów najczęściej wymienianym jest YT-2400, który pochodzi z tej samej serii koreliańskich frachtowców co Sokół Millenium. Statek ten zyskał sławę dzięki Dashowi Rendarowi i jego Outriderowi, o których po raz pierwszy mogliśmy przeczytać w słynnej noweli Cienie Imperium. Osobiście uważam, że ten statek nie wniósłby wiele nowości do gry. Być może miałby trochę inne statystyki od Falcona, a także nieco mniejsze pole ostrzału, ale prawdopodobnie pełnił by podobną funkcję. Z drugiej strony wolałbym kupić taki statek niż kolejnego YT-1300, więc czemu nie ;).

OutriderYT-2400 (źródło:www.wookiepedia.com)

Innym dużym statkiem, o którym dosyć często się wspomina Personal Luxury Yacht 3000. Nie brzmi to zbyt bojowo i również tak nie wygląda.TWbrew pozorom statek ten jest uzbrojony, a w uniwersum Gwiezdnych Wojen zyskał sławę dzięki Lando Carlissianowi i Marze Jade – każde z nich korzystało z tego statku jako ulubionego środka transportu. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest on prawie o połowę dłuższy od Sokoła. Na pewno nie zmieściłby się na standardowej podstawce dla dużego statku, a dłuższa podstawka raczej nie wchodzi w grę, gdyby miał latać w oparciu o standardowe reguły. W końcu nie bez powodu wielkie statki otrzymały nowy wzornik manewrów. Dlatego wydaje mi się (i bardzo bym się z tego cieszył), że nie ujrzymy go na X-Wingowych stołach.

PersonalLuxuryYacht3000Personal Luxury Yacht 3000 (źródło: www.wookiepedia.com)

Wg. mnie większe szanse na wkroczenie do gry X-Wing ma kolejny duży statek, który wymienię, a mianowicie jacht gwiezdny klasy Baudo. Najsłynniejszym egzemplarzem tego statku jest Pulsar Skate, którego właścicielem był Booster Terrik a potem jego córka Mirax. Statek ten tylko odrobinę przewyższa Sokoła pod względem długości i podobnie jak on jest uzbrojony wieżyczkę.

PskateBaudo-class star yacht (źródło: www.wookiepedia.com)

Pomyślmy teraz, jakie małe statki mogłyby jeszcze zasilić rebeliancką flotę. Mimo, że literek w alfabecie jest sporo, to pozostało raczej niewiele takich maszyn. Jednym z nich jest K-Wing, który podobnie jak E-Wing z 4. fali został zaprojektowany już za czasów Nowej Republiki. Myśliwiec ten dysponował działkiem laserowym osadzonym na wieżyczce, a ponadto można było wyposażyć go w bardzo różne warianty bomb, min, rakiet i torped. Do gry X-Wing mógłby wkroczyć jako niezwykle zaawansowany bombowiec/torpedowiec i pierwszy mały statek z bronią podstawową w postaci wieżyczki.K-Wing_Bouma_v2.3_GoldK-Wing (żródło: www.wookiepedia.com)

Inny myśliwiec to T-Wing, który po raz pierwszy ukazał się w starym symulatorze lotów Tie Fighter. Jest to wczesny rebeliancki myśliwiec, który pod względem zdolności bojowych bardzo przypominał Z-95 z tą różnicą, że zamiast wyrzutni rakiet był wyposażony w wyrzutnię torped. Może jest to jakaś droga? Dać rebelii odpowiednik Z-95 z możliwością strzelania torpedami?

largeT-Wing (żródło: www.wookiepedia.com)

Tutaj raczej kończą się możliwości dla Rebelii. Są tacy, wg. których rebeliancką flotę mogłyby zasilić statki z prequeli np. Naboo Fighter albo ARC-170, ale szczerze w to wątpię. Osobiście jestem tak zniesmaczony takimi sugestiami, że nie chcę nawet o nich pisać, więc to tyle o rebelianckich małych statkach.

Jeśli o Imperium chodzi, to tutaj też sporo mówi się o kolejnych dużych statkach. Jednym z nich jest kanonierka GAT-12 Skipray, która wielokrotnie ukazywała się w grach komputerowych, książkach i komiksach. Uzbrojona w wieżyczkę oraz liczne rakiety i torpedy mogłaby wkroczyć do gry razem z K-Wingiem jako jego imperialny odpowiednik.

12GAT-12 Skipray (źródło: www.d6holocron.com)

Kolejnym dosyć często wspominanym dużym statkiem jest kanonierka typu Alfa – pod pewnym względem spokrewniona z promem typu Lambda, co z resztą widać na pierwszy rzut oka. Po raz pierwszy ukazała się w grze komputerowej X-Wing. Wg. mnie mogłaby wkroczyć do gry jako nieco zwrotniejsza Lambda (nadal bez koiograna), może bez jednego miejsca dla załogi, ale z miejscem na rakiety. Pewnie wyszłoby z tego coś pomiędzy Lambdą i Firesprayem, ale kto wie, może Imperium zrobiłoby dobry użytek z takiej jednostki w grze.

xg1_medKanonierka typu Alfa (źródło: www.jcouncil.net)

Liczbę wariantów myśliwców TIE ciężko zliczyć i mogłoby się wydawać, że FFG ma jeszcze spore pole do popisu w tej materii, ale czy któryś jest na tyle oryginalny, że wprowadziłby do gry nową funkcję? Niektóre z tych TIE to po prostu kolejne bombowce jak. np TIE Interdictor czy bombowiec Scimitar. Inne to po prostu kolejne warianty TIE Advanced, tak więc opcji wcale nie pozostało tak dużo, jakby się wydawało.

Moim zdaniem jedyną maszyną z linii TIE, która mogłaby nas jeszcze czymś zaskoczyć, jest zautomatyzowany myśliwiec TIE, czy też TIE Droid. Ten statek po raz pierwszy zobaczyliśmy w komiksie Mroczne Imperium, w którym zaciekle walczył przeciwko republikańskim E-Wingom. Pod względem statystyk nie przyniósłby raczej nic nowego, bo nie powinny różnić się od tych, które figurują na kartach standardowych myśliwców TIE. Myślę jednak, że ciekawym pomysłem byłoby obdarzenie go zestawem wyłącznie białych manewrów i całkowitą odpornością na stres – w końcu to robot. Jednocześnie nie mógłby korzystać z żetonów skupienia, ani większości bonusów zapewnianych przez innych pilotów. Czy taki wymysł znalazłby miejsce w X-Wingu, ciężko stwierdzić, ale na pewno byłoby to coś, czego nie widzieliśmy do tej pory.

TIEDrone_DBTIE Droid (źródło: www.wookiepedia.com)

W sieci całkiem często typuje się też TIE Huntera, co świadczy o tym, że statek jest raczej rozpoznawalny, mimo że ukazał się tylko w jednej grze na GameCube’a. Gdyby faktycznie miał wkroczyć do gry, to wyobrażałbym go sobie jako Defendera z mniejszą liczbą osłon i slotem na torpedy zamiast rakiet.

tiehunter5raTie Hunter (źródło: www.community.fantasyflightgames.com)

Trzecia frakcja

Są tacy, którzy twierdzą że kolejne fale dodatków mogą zawierać statki dla nowej frakcji. Osobiście żywię nadzieję, że X-Wing pozostanie walką pomiędzy Rebelią i Imperium i wolałbym nie widzieć 3. frakcji, dlatego nie badałem tego tematu zbyt dogłębnie. Pierwsze pytanie brzmi: kto miałby stanowić nową frakcję? Wśród proponowanych znajdują się m. in organizacja Czarnego Słońca, Konsorcjum Zann czy po prostu jakaś zbieranina piratów i łowców nagród. W zależności od tego, na którą z tych opcji padłby wybór, moglibyśmy ujrzeć w grze wiele różnych statków takich jak wspomniana kanonierka Skipray czy myśliwce Virago albo Kihraxz. Co do tego drugiego niektórzy fani mają szczególnie silne przeczucie, bo widnieje na karcie Roarka Garnetta z dodatku HWK-290. Wg. niektórych to niechybnie wskazuje na to, że organizacja Czarnego Słońca pojawi się niedługo w X-Wingu. Ja osobiście się z tym nie zgadzam i uważam, że trzecią frakcją będą Rosjanie, bo E-Wing przedstawiony na karcie Etahna A’Bahta ostrzeliwuje coś, co przypomina MIGi! A tak serio, wolałbym pozostać przy dwóch stronach konfliktu, ale kto wie. FFG pokazało, że potrafi zrobić fajne rzeczy z tego, co do czego mam złe przeczucia, więc może i ja z czasem doceniłbym 3. frakcję.

Garnet-HWK290Ilustracja z karty Roarka Garnetta – w prawym dolnym rogu myśliwiec Kihraxz

Odkurzanie staroci

Dodatek Asy Imperium pokazał, że wcale nie trzeba nowych statków, ażeby dodać trochę nowych możliwości. Asy Rebelii zapowiadają się jeszcze bardziej miodnie i nie widzę powodu, dla którego nie miałoby powstać więcej podobnych zestawów z pozostałymi statkami. Pierwszym kandydatem do takiego zestawu byłby według mnie nie cieszący się najlepszą reputacją TIE Advanced. Fajna byłaby karta redukująca koszt statku tak jak Chardaan Refit dla A-Winga albo karta tytułu/modyfikacji, która zmieniała by TIE Advanced w wyposażonego w wieżyczkę TIE Agressora.

TIE-agg-AggressorTIE Aggressor (źródło: www.wookiepedia.com)

O ile pozostałe statki z pierwszej fali nie cierpią z powodu niekorzystnych opinii na ich temat, to i tak uważam, że przydałoby się trochę nowych ulepszeń i pilotów, którymi moglibyśmy je wesprzeć. Zwłaszcza do myśliwców TIE chętnie ujrzałbym nowych pilotów z ciekawymi umiejętnościami, a także ulepszenia do tych statków. Mogłyby to być np. tytuły zmieniające standardowy myśliwiec w TIE/gt i TIE/fc. Ten pierwszy był wyposażony w wyrzutnię rakiet, ale w walce przeciwko małym celom jak wrogie myśliwce musiał polegać na wsparciu TIE/fc, który je dla niego namierzał.

Po rebelianckiej stronie na trochę świeżości ewidentnie zasługuje Y-Wing. Osobiście trochę zawiodłem się, że w Asach Rebelii nie zobaczyliśmy właśnie tego statku i mam nadzieję, że doczeka się on podobnego dodatku. Oprócz nowych pilotów, Y-Wing bardzo zyskałby na nowej wieżyczce. Myślę, że dobrym urozmaiceniem byłaby też modyfikacja albo tytuł, który dodawał by ikonkę bomby na pasku rozszerzeń Y-Winga. X-Wing dostał ostatnio spory bonus w postaci kilku świetnych pilotów i astromechów wraz z transportowcem, ale nadal sporo można zrobić z tym statkiem. Na pewno udałoby się wygrzebać jeszcze kilku pilotów dla tego statku, a także tytuły, które umożliwiłyby mu pełnienie nowych funkcji w grze np. X-Wing Stealth albo X-Wing zwiadowczy.

Always in motion future is…

To tyle propozycji. Czy któraś z nich przerodzi się w model, który ujrzymy pośród starych dobrych X-Wingów i TIE? Ciężko stwierdzić, ale ja chce mój wielki statek do Imperium. Dalej niech się dzieje co chce 🙂

Jeśli macie swoje pomysły i sugestie na temat tego, co jeszcze możemy zobaczyć w X-Wingu podzielcie się nimi w komentarzach.

Komentarze

comments

11 myśli nt. „“It is the future you see” – czyli co dalej z X-Wingiem

    1. Bober

      Disney nie wykasował EU tylko zaznaczył (co ciekawe to co już wcześniej zaznaczał sam Lukas przy kręceniu epizodów 1-3), że filmy mają pierwszeństwo nad innymi mediami. I jeżeli w filmie coś będzie sprzecznego z książka to film ma rację pomimo że książka mogła być wcześniej.

  1. Raven 12

    Ja proponuję na drugi duży statek YT-2000. Moim zdaniem ładniejszy od statku Rendara. Znalazłem nawet cudowny model fanowski http://community.fantasyflightgames.com/index.php?/topic/92450-yt-2000-otana/ Kocham ten model, wspaniała robota! Wprawdzie umiejętność Azzamena nie wydaje mi się zbyt interesująca, jednakże statystyki statku są nieźle przemyślane. Z drugiej strony, gdyby stworzyć rozpiskę z tych dwóch statków, to można by ją uznać za przejaw bezlitosnego ProGamerstwa. Jeśli ktoś nie kojarzy, jest to frachtowiec z gry pt. X-Wing Alliance. (Cudna i wspaniała gra. Polecam obejrzeć sobie chociaż wstawki filmowe. Kipią od bitew i statków ;))

  2. Patsy

    Ja z chęcią po imperialnej stronie zobaczyłbym TIE Vanguarda. Niby nic, do walki bezpośredniej się nie nadaje, ale w czym innym upatrywałbym jego siłę. Dotychczas statki wpierające reprezentowane są przez HWK i Lambdę, czyli modele dość nieruchawe ale które mają słuszną siłę ognia. Jak dla mnie TIE Vanguard miałby być tanim, lekkim i zwinnym tak jak myśliwiec TIE statkiem wsparcie. Wsparcie to nie przejawiało by się w sile ognia lecz tak jak w imiennych HWK i Lambdach na oddziaływanie na przyjazne statki. Według mnie jako statek rozpoznawczy powinien mieć możliwość montowania sensorów i w ich nowych typach dopatrywałbym się możliwości wspierania sojuszniczych statków. Jego żywotność można by tez lekko wzmocnić poprzez dodanie do 3 punktów pancerza z 1 lub 2 tarcz. Siła ataku tego statku winna wynosić tylko 1 i nie powinno się go móc dozbrajać w dodatkowe bronie. Do tego nie powinien być zbyt drogi. Ot, byłby tylko taką mała muchą, która sama z siebie nic nie robi, ale w towarzystwie innych statków (swarm) znacznie je wzmacnia. Ewentualnie jako statek wsparcia, o większej mobilności niż Lambda, dla Imperium mógłby latać TIE/sr (Scout).

    W flocie imperialnej mógłby się też pojawić wersja rozwojowa TIE Advanced x1, czyli TIE/ad Avenger. Byłby to z założenia statek osiągami bardziej zbliżony od X-winga niż TIE fighter, a nie tak drogi jak TIE Defender. Wraz z nim mógłby się pojawić promień ściągający, o którym była już dyskusja na forum FFG.

    Co do rebelii to do mnie najbardziej przemawia YT-2400 i inne frachtowce z serii YT, ale jak już zauważono, trudno sobie wyobrazić by pełniły one znacząco inną funkcję niż stary, dobry YT-1300.

  3. Toudi

    A ja bardzo bym chciał trzecią frakcję, piraci tak jak w tym poście na FFG wydają się być ciekawym pomysłem http://community.fantasyflightgames.com/index.php?/topic/93993-3rd-fraction-black-sun-pirates/. No i wprowadziło by to pewne urozmaicenie w grze na więcej niż dwie osoby.

    Fajnym pomysłem wydaje mi się, jakby FFG wydało dodatek bez figurek, dla dodatkowych pilotów, którzy zmienili stronę, dzięki czemu Xwingi mogłyby latać w Imperium, czy Tie w Rebelii.

  4. stey

    Vigil wygląda po prostu świetnie i jego główną zaletą jest to że prezentuje się podobnie do gwiezdnego niszczyciele.
    Jeżeli FFG wie o tym statku to na pewno go rozważą.

    Nie mam nic przeciwko gdyby sami stworzyli swoje modele, ale też uciesze się jak zaczerpną nowe modele z kolejnej części sagi.

Dodaj komentarz