Idzie Litwin, Rosjanin i Polak przez pustynię… Czyli jak to wygląda na wschodzie z lataniem.

11148443_870261306345590_549662722082900750_nW „internetach” pełno już relacji z UK Nationals, sporo z nas żyje nadchodzącymi Druzynowymi Mistrzostwami Polski, a niektórzy niedawno zakończonymi wyborami prezydenckimi. Ja natomiast chciałbym Wam dziś opowiedzieć o tym jak gra się z pilotami zza wschodniej granicy i jak (bazując na ich relacjach) wygląda scena X-winga w ich krajach.

W sobotę 30 maja odbyły się Regionalsy w Pruszkowie. Na turnieju pojawili się zagraniczni goście – 3 Litwinów i Rosjanin. Nie ukrywam, że jadąc na turniej byłem podekscytowany możliwością zagrania z kimś z poza naszego podwórka i bardzo liczyłem na to iż w którejś rundzie uda mi się trafić na gościa ze wschodu. Ku mojej radości stało się tak aż dwukrotnie! Ponadto wieczorem mieliśmy okazję posiedzieć z naszymi gośćmi przy złocistym napoju i porozmawiać o wszystkim i niczym, stąd też rysuje się w mojej głowie opisany poniżej obraz scen turniejowych Litwy i Rosji.

1. 4 runda swiss- Konstantin Pavlov, Moskwa, Rosja

11324064_1079383318741980_1113938559_o

Przepiękna Lambda Konstantina. Powinien dostawać +10 do wyniku za samo jej wystawnie na stole. 😉

Na tym etapie turnieju wiadomo było już jedno – jak ktoś jedzie na turniej z Moskwy to nie jest człowiekiem z ulicy i wie co robi, szczególnie jeżeli jest wicemistrzem swojego kraju. Konstantin miał w tym momencie wynik 3-0 z wysokim MoV, po wygraniej między innymi z Angusem i Offem. Po wykorzystaniu BYE ze Store Championship i wygraniu dwóch gier zajmowałem miejsce zaraz przed nim, więc zostaliśmy sparowani i wreszcie miałem okazję się przekonać na własnej skórze w czym tkwi haczyk.

Przede wszystkim rozpiska: Lambda z Vaderem i Systemem kontroli ognia, Pilot z Akademii i dopakowany Admirał w Decimatorze. Na pierwszy rzut oka rozpiska wydaje się dziwna. W praktyce działa ona jednak całkiem solidnie – Akademik blokuje co popadnie wyłączając akcje, Lambda strzela co się uda i ładuje krytyki z Vadera, a Admirał robi to co zawsze czyli morduje. Nie jest to może rozpiska na granie 200-0, ale zapewnia solidną ilość synergii i możliwości uprzykrzania życia przeciwnikowi. Ponadto należy uczciwie powiedzieć jedno – Konstantin jest wyśmienitym pilotem i po prostu wie co robi. Przez cały mecz balansowaliśmy na krawędzi zwycięstwa w którąkolwiek stronę, próbując nawzajem przechytrzyć się manewrami tak, żeby odpowiednie statki się w siebie wbijały i nie mogły strzelać/nie miały akcji. W ostatecznym rozrachunku udało mi się być sprytniejszym o jedną turę dłużej i wskoczyć IG na plecy Decimatora, co pozwoliło na odpalenie Autodopalaczy, a to uratowało mi całą grę.

Taki, a nie inny przebieg gry wynika z faktu, iż w Rosji środowisko z okolic Moskwy i Petersburga gra bardzo „competitive”. Część graczy to również reprezentanci Rosji w Warhammera 40000, stąd też ich spore wyczucie grania pod presją i na konkretny wynik. Graczy niestety jest niewielu – odległości między miastami są w Rosji na tyle duże, że podróżowanie na mniejsze turnieje jest wysoce problematyczne, poza tym komunikacja z ich dystrybutorem bywa problematyczna. Organizacja turniejów poza Moskwą i Petersburgiem w zasadzie nie istnieje. Udało im się jednak zebrać 40 graczy na ostatnich Nationalsach, co jest wynikiem całkiem dobrym. Konstantin jest bardzo miłym człowiekiem i świetnie się z nim rozmawia mimo łamanego angielskiego. Serdecznie zapraszał do siebie, gdybyśmy mieli taką możliwość, a sam rozważa ponowną wizytę w Polsce na naszych Mistrzostwach.

2. finał turnieju – Paulius „Ragnaras” Balsys , Blacklisted Squadron, Wilno, Litwa

W finale przyszło mi się zmierzyć z graczem z Wilna – Ragnarasem. Samo to, że dotarł do finału świadczyło już o tym, że gra będzie trudna. Dodatkowo rozpiska nie nastawiała optymistycznie – BBBBZ to archetyp, który po pierwsze stwarza mnóstwo problemów ze względu na ilość statków do ogarnięcia, poza tym ilość kostek ataku sprawia, że jest to jedna z niewielu rozpisek, która na starcie stawia IG na gorszej pozycji. Niestety rozpoczynanie finału po 16 godzinach na nogach sprawiło, że za dużo rzeczy gdzieś zgubiłem. Zaczęło się od zapomnienia o Seismicu, który zabiłby B-winga na 1 HP, a skończyło na paraliżu decyzyjnym po 1,5h grania w sytuacji IG na 3 B-wingi, który skończył się śmiercią tego pierwszego. Gdybyśmy grali trzecią rundę tego dnia, a nie ósmą, skończyć by się mogło inaczej, jednak ponieważ obiektywnie rzecz biorąc nie mogę mieć większych pretensji do kostek, mecz był po prostu świetną, równą grą, która zakończyła się zwycięstwem lepszego tego dnia gracza. Pozostaje mieć nadzieję, że będę miał okazję do rewanżu (co może się zdarzyć znacznie szybciej niż komukolwiek się wydaje, ale o tym póki co cicho-sza :P)

DSC_0031Jeżeli chodzi o wrażenie poza grą – Ragnaras również jest świetnym graczem i mega miłym człowiekiem. Bardzo przyjazny, chętnie odpowiadał na pytania o swoją scenę turniejową jak również sam dużo pytał. Jak się okazuje, na Litwie na co dzień grywa… 8 graczy. Chłopaki bardzo mocno podkreślali, że w rozwoju środowiska przeszkadza im brak lokalizacji językowej gry – jeżeli nie trafią na kogoś, kto rozumie angielski na poziomie pozwalającym na płynną grę, to trudno go zainteresować rozgrywką. Tym bardziej godne podziwu jest, że mimo tak ograniczonych możliwości udało im się ograć do poziomu pozwalającym wygrywać turnieje zagraniczne.

3. Podsumowania

Turniej był epicki. Możliwość zagrania z graczami z poza Polski dodała mu smaczku i zwrotów akcji. Dla mnie ważną kwestią było jednak dowiedzenie się jak najwięcej o tym jak X-wing rozwija się za granicą. Jak się okazuje, różnice są momentami ogromne i warto na nie zwrócić uwagę.

Przede wszystkim interesującą wydaje się sytuacja Litwinów. Zawsze zakładałem, że lokalizacja językowa gry jest kwestią pomocną, ale nie absolutnie niezbędną. Przywykłem do tego, że z 80% procentami graczy dogadam się posiadając karty w języku angielskim. Dość częstym przypadkiem jest też to, że ludzie poszukują angielskich wersji kart marudząc na tłumaczenie. Nie spodziewałem się więc, że brak lokalnej wersji językowej może praktycznie zablokować rozwój środowiska. Tym samym na nowo doceniłem to, że pomimo okazjonalnych pomyłek w tłumaczeniu, polska wersja X-wingów nie tylko jest dostępna, ale ma się dobrze i nie zanosi się na jej wycofanie.

Istotną kwestią, która dotyczy naszego środowiska jest też organizacja turniejów. Dzięki ciężkiej pracy organizatorów z różnych miast w Polsce odbywa się wiele turniejów. Nie mówię tylko o małych imprezach z Night Kitami, ale o 11 Store Championship’ach i 5 Regionals’ach w tym roku. Dzięki temu, niezależnie od tego, w którym miejscu kraju ktoś mieszka, ma możliwość pojawienia się na przynajmniej dużym turnieju w ciągu danego sezonu przy rozsądnym nakładzie finansowym. To co wydaje się nam często naturalne, nie jest tak naprawdę rzeczą dostępną dla wszystkich. Wymaga to nie tylko chęci do organizacji eventów przez pojedyncze osoby, ale też współpracy sklepów, lub ośrodków udostępniających miejscówki i załatwiających turniejowe zestawy.

Zdecydowanie uważam, że trzeba dążyć do jak największej integracji między środowiskami z różnych krajów, zapraszać sąsiadów na turnieje wyższej klasy, jak i w miarę możliwości pojawiać się u nich. Wiadomo, że nie każdego stać na wyjazd za granicę, żeby poprzestawiać plastikowe statki, ale jeżeli kiedyś będziecie na wakacjach w którymś z krajów, gdzie grywa się w X-wingi, to zainteresujcie się czy jest możliwość spotkać i zagrać chociażby towarzysko z kimś z innej mety i podejścia do gry – gwarantuję, że jest to warte przeżycia! Nie tylko pozwoli Wam to na świetne spędzenie czasu przy ulubionej grze, ale też na zawarcie nowych znajomości i dowiedzenie się czegoś ciekawego o graniu w innych krajach. A kiedy uda się Wam taka wycieczka – koniecznie podzielcie się wrażeniami, a nóż jakiś fajny pomysł na organizację uda nam się podkraść zza granicy 🙂

Lemur

Komentarze

comments

2 myśli nt. „Idzie Litwin, Rosjanin i Polak przez pustynię… Czyli jak to wygląda na wschodzie z lataniem.

  1. Pingback: Rok u Ravenów | X-Wing Gra figurkowa

  2. Pingback: Podsumowanie Mistrzostw Regionu 2015 | X-Wing Gra figurkowa

Dodaj komentarz