Hola! Teraz już bez tego ‚Rebel’! – nowa frakcja

rebel_scumW końcu Scum&Villainy, w polskim tłumaczeniu znani jako szumowiny i nikczemnicy.
Ostre słowa jak na określenie grupy wolnych strzelców starających się o zarobek w ciężkich czasach, kiedy to w galaktyce panuje wojna domowa. Osobowości różnych ras, wykorzystujących każdą okazję zarobku, prawdziwi oportuniści.
Chyba nigdy nie zrozumiem skąd ta cała nienawiść do tych osobników. Przecież wszyscy wiedzą, że bez czarnego rynku gospodarka umiera, jest tak w rzeczywistości, więc czemu nie miałoby tak być w Gwiezdnych Wojnach? : D

Wyjście nowej frakcji odebrałem bardzo osobiście. Zaczynając przygodę z X-wingiem, skupiłem się na rebeliantach. Bardziej podobały mi się statki oraz styl gry. Z biegiem czasu swoją kolekcję powiększyłem o jeden imperialny statek – Firespray-31. Jestem wielkim fanem Boby Fett’a i chciałem posiadać tą maszynę. Przemalowując swoją flotę malowałem symbole Mandalorian, znanych w galaktyce łowców nagród i najemników.
Czy te wszystkie fakty nie zbierają się ostatecznie w jednym punkcie? Czy to przypadek?

FFG mogłoby śmiało powiedzieć: „Nie sądzę”.

W kilku artykułach mam zamiar opisać wszystkie swoje przemyślenia na temat tego, czego możemy się spodziewać po nowej frakcji. Prezentować je będę kolejno jak się ukazywały kolejne rozszerzenia.
Czyli pierwszy będzie zestaw Most Wanted, albo polscy Ścigani.

Każdy gracz rebelii będzie miał wygodniej wejść w nową frakcję. Ten, nazwijmy to, startowy zestaw dla Scumów, daje nam dwa Z-95 Headhunter oraz jednego Y-wing’a. Po za tymi statkami, generalnie możemy jeszcze wyposażyć we wszystkie potrzebne do gry rzeczy dodatkowo HWK-290, Firespray’a oraz drugiego Y-wing’a. Więc graczom, którzy zdecydowali się na kolekcjonowanie wyłącznie rebelii brakuje tylko statku Boby Fett’a.

[1] Pirat z Binayre SWX28Teraz już po kolei o poszczególnych statkach i bonusów dla nich jakie zyskujemy z nową frakcją. Na początek będą popularne Z-95 Headhunter.
Warto tu zwrócić uwagę na ogólny zamysł twórców jeśli chodzi o ideę Scumów. Mieli zawierać spory wachlarz tanich statków, pilotów o niskiej wartości umiejętności, oraz często z uprzykrzającymi życie zasadami specjalnymi no i możliwością brania wrednych zabawek znanych jako illcit’y.
Tak też jest w przypadku tych podstawowych statków, najtańszy pirat z PS1 za 12 punktów, natomiast już żołdak kartelu za 13 z PS3. Dwaj imienni piloci to Kaa’to Leeachos oraz N’dru Suhlak, kolejno z PS 5 i 7. Pierwszy nie należy do najciekawszych wyborów, kradnąc focusy lub uniki z przyjaznych statków. Oczywiście możemy to połączyć z jakimś [7] N'dru Suhlak SWX28HWK-290 focus factory(o takiej opcji powiem, spokojnie), no ale brać statek specjalnie żeby wspierać ziomka za 15 punktów? I don’t think so.
Natomiast za drugą opcję mamy Suhlaka, który zrobił furorę nie tylko swoim wspaniałym artworkiem, co to natchnął całą rzeszę malarzy amatorów do przemalowania swoich statków, ale także zasadą specjalną. Albowiem ona umożliwia zrobienia niskim kosztem z tego statku X-wing’a. Dodając za medal samotnego wilka, a za modyfikację ulepszenie kadłuba, jeżeli trzymamy się od sojuszników ponad zasięg 2, za 22 punkty mamy X-winga z przerzutem kostki na obronę oraz atak i PS 7. Dla przypomnienia, niedoświadczony pilot kosztuje 21. Wnioski wyciągnijcie sami.
Pomijając fakt, że te Z-95 mogą wykupić illcit’y, nie dostały nic dodatkowego. A temat illcit’ów później poruszę.

[2] Zbir z syndykatu SWX28 [S&W] [YW]Kolejnym statkiem będzie Y-wing, który, jak już wspominałem w artykule gdzie takowe przemalowywałem i konwertowałem, dostał drugą szansę. Ogólnie rzecz biorąc, Ygreki zyskały możliwość załadowania bomby zamiast jednego slotu torped, a także bardzo ładny tytuł, BTL-A4, umożliwiający oddanie dwóch strzałów, jeden z
broni dodatkowej, jednak tylko w swoim polu rażenia. Dla rebelianckich Y-wing’ów, możliwość załadowania bomby może nie być zbyt interesująca, natomiast tytuł daje już zupełnie
nowe możliwości. Oczywiście, wymagałoby Wieżyczka autoblasterowa SWX28 [RBW]to uczenia się innego latania tymi statkami, jednak ten powiew świeżości wyjdzie tylko na dobre Y-wing’om.
Jeszcze jednym ogólnym rozszerzeniem, do wykorzystania w różnych miejscach, jest nowy rodzaj wieżyczki, autoblasterowa. Nie jest mocno przekonująca, jednak za koszt 2 punktów, można się zastanowić. Szczególnie właśnie w rebelianckich wersjach Ygreków z tytułem.
Ale, ale, czas na scum’owych pilotów. Tutaj bezimienni piloci zachowali PS 2 i 4, natomiast imienni, Drea Renthal oraz Kavil, już mają mniej, mianowicie 5 oraz 7. Gdy Drea może jakoś nie zachwyca, mimo wszystko jest solidnym wyborem. Po wykorzystaniu namierzenia, w zamian za stres, może założyć kolejne. Warto zwrócić uwagę, że to nie musi być ten sam cel. Można rozpatrzyć [7] Kavil SWX28wykorzystanie tytułu w tym wypadku.
Z drugiej strony Kavil, który jest odkryciem sezonu. Ygrek, możliwość wzięcia medalu, wieżyczki blasterowej oraz R4 Agromecha, który daje namierzenie po wykorzystaniu skupienia? O droidach zaraz dokładniej opowiem, jednak, nie brzmi to smakowicie? Brołbym – i to za jedyne 30 punktów! Dobrze wiemy, że trzymać przeciwnika po za swoim polem rażenia jest łatwiej. Na zasięgach 1-2 strzelać z 4 kości, zawsze z namierzeniem, które otrzymujemy dopiero w momencie strzału, czyli do ostatniego momentu trzymamy przeciwnika w niepewności, na kogo spadnie gniew Kavila. Wspominałem, że do tego wszystkiego możemy wziąć jakiś paskudny medal?

Agromech R4 SWX28Wymieniony przed chwilą astromech jest z odzysku. Niestety, frakcję biednych szumowin nie stać na nowe astromechy to biorą te z lombardu. Stare, dobre, znane astromechy z rebelianckich statków w tej frakcji zostały podmienione i tutaj mamy kilka wyborów:
Astromech z odzysku – w pewnym stopniu podobny do znanego R5;
R4-B11 – unikalny, defensywny przy pomocy namierzenia, też ciekawy wybór dla Renthal;
Wspomniany wcześniej, R4 Agromech – szansa dla Ygreków, żeby nosić blaster turrety;
Geniusz – również unikalny, do łączenia z bombami;
Szalony Astromech – znany z rebelii R2, tylko że zamiast 1 i 2, to manewry o szybkości 3.

Wspominałem o nowej wieżyczce, jednak nie tylko Ygreki mogą się w nią wyposażyć. HWK-290, kolejny statek, który został wcielony w szeregi szumowin też oczywiście może go zamontować. Jest to jakaś opcja, jeśli wybieramy konkretnego pilota wyłącznie dla jego zasady specjalnej, wcześniej trzeba było brać za 5 punktów jonową wieżyczkę, mając przy okazji kontrole nad przeciwnikiem. Teraz no możemy zamiast z podstawowych dwóch kości na zasięgu 1, to dookoła siebie z dwóch kości, których trafienia nie można unikać. Może się to wydawać niezbyt udany deal, jednak ja osobiście brałbym taką opcję pod uwagę.
[5] Palob Godalhi SWX28Skoro już przy HWK-290 jesteśmy, to warto przyjrzeć się pilotom jakich nam oferują. Najtańsza wersja z PS 1 no i trzech imiennych, Torkil Mux (PS3), Palob Godalhi (PS5) oraz Dace Bonearm (PS7). Każdy z nich jest wrednym sku… Po kolei, Torkil jako odwrotność znanego z rebelii Roarka, zmniejsza wrogowi PS do 0, warto pamiętać, że ma krótszy zasięg swojej umiejętności. Palob, w przeciwieństwie do Kyle’a, zamiast rozdawać swoim skupienia, zabiera przeciwnikom i przypisuje sobie. Tutaj się zatrzymam, żeby opowiedzieć o możliwości stworzenia focus factory. Jak się pewnie domyślacie, oczywiście tylko Palob będzie korzystał z tych skupień, ale z wieżyczką blasterową, tytułem Moldy Crow (bo nie ma póki co żadnych przeciwskazań ku temu) i do tego załogant, ja już osobiście polecałbym zamiast nasuwającego się na myśl Specjalisty Zwiadu, wybrać scumowego K4 droida, co by się nie martwić namierzeniem. Głupotą też nie wydaje się wziąć ewentualnie ulepszenie silnika. W ten sposób powstaje samowystarczalny statek, który przy okazji zniechęca przeciwnika do brania skupienia, no i może napsuć krwi. Na uwadze warto też mieć, że nadal nie wykorzystaliśmy miejsca na medal. Ostatni pilot, Dace, jak można wywnioskować łatwo, najlepiej połączyć z działkiem jonowym. Za punkt honoru postawiłem sobie, żeby wymyślić tak, żeby ten pilot mógł więcej niż jedno obrażenie sprzedawać w turze, ale póki co bezskutecznie.
Greedo SWX28 K4 droid to oczywiście załogant, zresztą nie jedyny jaki dostajemy w zestawie. Przyda się zarówno w HWK jak i w kolejnym opisywanym statku – Firespray’u. Razem z mechanikiem mają całkiem przyjemne działanie. Pierwszy po wykonaniu zielonego manewru pozwala namierzyć, drugi po wykonaniu czerwonego manewru umożliwia wzięcie skupienia. Zastosowanie mechanika odnajduje przy Firespray’ach, jednak obydwoje są bardzo dobrym wyborem. Trzecim i ostatnim załogantem tutaj jest znany i niepowtarzalny Greedo, o zabawnej zasadzie. Karta z rodzaju tych klimatycznych smaczków, które czasami tylko warto wrzucić do rozpiski, a na pewno wtedy kiedy mamy zamiar się bawić.

boba-fettOstatnia już możliwość w tym pudełku, to wyposażenie swojego Firespray’a, co by był scumowy. Szczególnie moje serduszko się ucieszyło tutaj na rework najgroźniejszego łowcy nagród w całej galaktyce – Boby Fett’a. Zmieniła mu się jedynie zasada, robiąca z niego naprawdę groźnego zawodnika, czyli takiego jaki być powinien od samego początku. Specjalista Zwiadu jest tu największą prawidłowością. Można do tego dodawać wymanewrowanie, jeden z lepszych medali dla tego statku, ponieważ działa również w pomocniczym polu rażenia, no albo klasycznie jakieś na granicy ryzyka z ulepszeniem silnika.
Jednak nie tylko Boba doczekał się nowej wersji, znana imperialnym dowódcom Kath Scarlet również ma swój odpowiednik w nowej frakcji. I także znacznie lepiej się prezentuje. Wystarczy wprawić się w odpowiednim lataniu Firespray’em i trzymać przeciwnika w pomocniczym polu rażenia. Mamy tutaj dowolność ulepszeń, jedynie można sobie z marszu odpuścić bronie dodatkowe. Trzecim imiennym pilotem jest Emon Azzameen, graczom X-wing Alliance to nazwisko może być znane i słusznie. W tym przypadku zostajemy zachęceni do korzystania z bomb, szczególnie, że dostajemy drugi tytuł dla Firespray’a, Andrasta. Problemem bomb moim zdaniem zawsze była przewidywalność, gdzie się ukażą. Emon to niweluje, poprzez możliwość wykorzystania innego znacznika manewru.
Już ostatnim elementem tego długiego artykułu będzie ostatni pilot scumowego Firespray’a, Mandaloriański Najemnik. Jest to bardzo ciekawy wybór, nie niski pilotaż 5, opcja wzięcia medalu, oraz nowi załoganci tylko dla szumowin dają wiele możliwości. Jedna z bardziej interesujących, którą zdarzyło mi się wymyślić to Drapieżnik, Ciężkie działo laserowe oraz mechanik. Dzięki takiemu zestawieniu zawsze mamy przerzut kości na atak (czasami dwa), zawsze możemy mieć skupienie (nawet po nawrotce) no i strzelamy z 4 kości na każdym zasięgu w podstawowym polu rażenia.

Nie opowiedziałem o illcitach, ale już wystarczy mojego zachwycania się tutaj póki co. Na pewno wrócę do tego tematu, o to się nie bójcie.
A tym czasem, gorąco zachęcam do dzielenia się własnymi przemyśleniami, na razie na temat tego co znajdziemy w zestawie Ścigani i ogólnie Wasze wrażenia o nowej frakcji.

Adios!

Komentarze

comments

55 myśli nt. „Hola! Teraz już bez tego ‚Rebel’! – nowa frakcja

  1. Pingback: canadianpharmacystorm.com

  2. Pingback: viagramdtrustser.com

  3. Pingback: hqcialismht.com

  4. Pingback: topedstoreusa.com

  5. Pingback: Êîíñóëüòàöèÿ ïñèõîëîãà

Dodaj komentarz