Asy przestworzy i jednocześnie rebelii cz.1

aceshighJako oddany gracz sojuszu, koło tego dodatku nie byłem w stanie przejść obojętnie. I mimo, że  odrobina czasu minęła od premiery oraz z pewnością każdy zainteresowany pudełko już posiada, chciałem podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat Asów Rebelii. Mogę liczyć tylko na to, że niektórzy z Was znajdą coś ciekawego, a Ci którzy jeszcze nie posiadają tego rozwinięcia, jednak się na zakup skuszą.

Albowiem jest na co. Ja osobiście z całej rebelianckiej floty jestem największym fanem B-wing’ów i mimo tego, że od swojego wyjścia zawsze działały, z tym dodatkiem dostały nowe możliwości. Postaram się mimo wszystko, żebyście nie odczuli zbytnio jak bardzo po macoszemu traktuje A-wingi, czyli drugi statek z pudełka.

Żeby nikt nie czuł się jednak urażony, zacznę od omówienia A-wingów, bo generalnie można odnieść wrażenie, że to właśnie dla nich dostaliśmy to pudełko. Problemem dotychczasowym tych statków było to, że były mocno za drogie jak na SWX29 Naprawy na Chardaanieswoje możliwości. Tutaj FFG wyszło na przeciw tym wątpliwościom i dała możliwość obniżenia kosztu punktowego(jedyna taka opcja w swoim rodzaju!) w zamian za poświęcenie slotu rakiet. To własnie są Naprawy na Chardaanie, umożliwiają napchania do rozpiski Pilotów Prototypu zamiast Z-95 headhunterów, aktualnie popularnych. Można też obniżyć koszt drogich imiennych pilotów przy okazji zatrzymując na nich medale. Jest to wyjątkowo dobre rozwiązanie w przypadku jeśli i tak rezygnujemy z rakiet.

SWX23 SWX29 Rakiety protonoweCzego oczywiście robić nie trzeba, co udowadnia inna karta z tego zestawu. Rakiety protonowe zostały stworzone własnie dla A-wing’ów, a przy okazji również z niej skorzystać mogą imperialne Tie Advanced. Rakiety opierające ilość kości ataku na wartości zwrotności statku, gdzie maksymalnie może być to 3, która to jest akurat wartością jaką A-wingi mają. Przypadek? Nie sądzę. Wymaganie posiadania żetonu skupienia, daje szerokie możliwości zarówno przy wybieraniu celu jak i sam fakt, że do wystrzelenia nie trzeba tego żetonu wydawać. Po za tym działanie na zasięgu 1, który nie jest trudny do osiągnięcia kiedy ma się akcję dopalacz. Rakiety są te idealne do wystosowania mocnego uderzenia.

SWX29 Pilot testowy A-wingaOstatnim rozwinięciem dla tych statków jest nieunikalny tytuł. Wszystkim A-wingom z wyszkoleniem pilota większym niż 1 możemy dodać dodatkowy medal, ale nie można posiadać dwóch takich samych. Jest to o tyle pomocne, że można przygotować naprawdę mocne zestawienia na statkach, które już ten medal mają. Pierwszym wyborem w większości przypadków jest bardzo popularny na granicy ryzyka, który zresztą był w zestawie z A-wingiem w drugiej fali. Do tego można dobrać z ostatniej fali drapieżnika, żeby oszczędzić sobie branie akcji namierzania, a w niektórych przypadkach dobrą opcją jest także wymanewrowanie, o czym jeszcze napisze. Instynkt weterana jest również ciekawym wyjściem, jeśli chcemy osiągnąć jeszcze wyższą umiejętność pilota, albo skrzydłowy jako pomoc dla sojuszniczych statków. W tym momencie zwróciłbym jeszcze uwagę na wcześniej wydanego pilota Tycho Celchu, który może wykonywać akcje mimo żetonów stresu. Dla niego z tym tytułem oprócz na granicy ryzyka można też dodać mistrzowskie manewrowanie, żeby zdobyć potrzebną do lepszego wymanewrowania przeciwnika akcję beczki, jednak trzeba się liczyć z podwójnym stresem. Albo ogólnie można imiennych pilotów oprócz dowolnego medalu z wcześniej wymienionych wyposażyć dodatkowo w taką przydatną rzecz jak na przykład determinacja albo taktyka roju.

SWX29 Gemmer SojanCzas jednak na tych nowych pilotów. W zestawie oprócz znanych już pilotów prototypu oraz eskadry zielonych dostajemy Gemmer’a Sojan’a i Jake’a Farrell’a. Zacznę od tego pierwszego, bo stanowczo mniej będę o nim pisał. Zasada specjalna daje do zrozumienia, że jest to ciężki do zbicia statek i tak istotnie jest. Ja osobiście jednak jestem zdania, że pełnić będzie rolę imperialnej Mrocznej Klątwy i jako cel przeciwnika będzie obierany jako ostatni. Właśnie z powodu swojej nad wyraz dobrej przeżywalności. Znacznie ciekawszym obiektem jest drugi imienny pilot z tego zestawu, a mianowicie Jake Farrell.

SWX29 Jake FarrellA-wing generalnie potrzebował beczki, żeby skutecznie zrekompensować sobie niską wartość ataku. Wyłącznie z dopalaczem niekoniecznie mogło wychodzić uciekanie z arców przeciwnika. Farrell nie dość, że może robić dwie akcje w jednym to ową beczkę jeszcze otrzymał. Z zestawieniem na granicy ryzyka, ten statek może być równie manewrowy jak Soontir Fel, jedynym ograniczeniem jest to, że skupienie oraz beczkę trzeba zrobić w pierwszej kolejności, jeśli potem chcemy jeszcze wykonać dopalacz. Statek z trzema akcjami brzmi w porządku co nie? A co powiecie na to, żeby jeszcze Farrell mógł robić czwartą? Dodajcie do rozpiski Airena Crackena z skrzydłowym, a wasz A-wing będzie już zupełnie nieuchwytny. Ten statek ma ogromny potencjał, jako idealny flanker, z odpowiednim zestawem medali jak wspominałem wcześniej może udowodnić, że te myśliwce też są w stanie napsuć krwi.
Reasumując, aktualnie głównie dzięki możliwości obniżenia kosztu punktowego A-wingi dużo zyskały, jednak ja osobiście do większych ilości nadal nie jestem przekonany. Jeśli mają wozić rakiety, to przynajmniej muszą to być zieloni, najlepiej z jakimiś przydatnymi medalami. Jednak rakiety jak to rakiety, jeśli nie przyniosą oczekiwanego efektu może być krucho. Z tego całego zestawu najlepiej prezentuje się Farrell, którego widzę jako samotnego jeźdźca przylatującego na ratunek reszcie naszej eskadry.

Trochę wyszło mi o samych A-wingach, aż tyle, że o B-wingach napisze osobno. Albowiem przypominam, to są moje ulubione statki i jakoś bardziej skory jestem do pisania o nich.
Jeśli do tej części macie wątpliwości bądź się z czymś nie zgadzacie, śmiało, komentarze są dla Was.

Komentarze

comments

Dodaj komentarz