Akademia Imperialna cz. VII – Łowca Głów Z-95

z95Ku chwale Imperatora!

Dziś omówimy prawdopodobnie najpopularniejszy myśliwiec gwiezdny jaki kiedykolwiek powstał. Przed wami Z-95 Headhunter (pol. Łowca Głów Z-95 – pozwólcie, że zostanę przy formie oryginalnej – przyp. autora).

 

 

 

Maszyna ta pojawiła się około 40 BBY, jako dzieło korporacji Incom, przy współpracy z Subpro. Z założenia był to lekki myśliwiec gwiezdny, dobrze uzbrojony i wytrzymały, a przy tym odporny na trudy eksploatacji i łatwy w naprawie. Posiadał dwa działka laserowe w skrzydłach, oraz opcjonalnie – rakiety lub lekkie działko jonowe. Bezpieczeństwo pilotów zapewniał generator osłon, oraz solidna konstrukcja. Wielu z nich chwaliło Headhuntera za bardzo przejrzystą kabinę (widoczność niemal 360 stopni), oraz łatwość pilotażu.

Z uwagi na niską cenę myśliwiec znalazł tysiące odbiorców w całej galaktyce, już w czasach Starej Republiki. Wśród użytkowników jego pierwszej wersji, oznaczonej jako Mk.1 znajdował się między innymi młody Han Solo. Przez około pół wieku myśliwiec pozostawał na wyposażeniu m.in Starej Republiki, sił zbrojnych wielu planet i układów, szukających taniego i łatwego w eksploatacji myśliwca. W początkowym okresie Galaktycznej Wojny Domowej Z-95 był już bardzo przestarzały, jednak do czasu upowszechnienia jego następcy, czyli X-winga, finalna wersja oznaczona Z-95AF4 był bardzo popularną maszyną w szeregach rebeliantów, używała jej między innymi uchodząca za elitarną eskadra Tala. Myśliwiec stanowił także bardzo popularny sprzęt wszelkiego rodzaju grup pirackich i najemniczych, ceniących go sobie z racji na prostotę i niskie koszty eksploatacji.

Z-95 produkowano w kilku wariantach, różniących się zadaniami na polu walki (między innymi lekki myśliwiec rakietowy, myśliwiec uzbrojony w rakiety dalekiego zasięgu oraz dwuosobowa wersja szkoleniowa).

Z95-components

W grze Z-95 możemy nabyć na dwa sposoby: jako omawiane rozszerzenie z IV fali (wersją „rebeliancka”), oraz w zestawie „Ścigani” (wersja „szumowinowa”), chociaż modele są wymienne dla obu frakcji (piloci już oczywiście nie).

Niech przemówią liczby!

4×2 – oto statystyki Z-95. Na papierze daje nam to bardzo przeciętny myśliwiec – posiadający słabą siłę ognia, przeciętną zwrotność (jak większość rebelianckich maszyn), zaś jego tarcze i pancerz są możliwe do zniszczenia jedną udaną salwą. Siła Z-95 tkwi jednak w umiejętnościach pilotów oraz możliwości masowego użycia.

Akcje – skupienie i namierzenie – czy trzeba dodawać że to rebeliancka maszyna?

Manewrowość:

Jedna z najmocniejszych stron „zetki” – bardzo duża ilość manewrów, zaś „czerwonym” jest tylko nawrót – tym razem o prędkości „3”, co różni omawiany myśliwiec od x-winga. Słowem-myśliwiec bardzo przyjazny w pilotażu, łatwy do opanowania, nawet przez początkujących.

Z-95_Headhunter_Movement

Siła ognia:

Dwie kości to niestety wynik poniżej przeciętnej, jednak oddający realia sagi – w czasie Galaktycznej Wojny Domowej Z-95 był już bardzo przestarzały. Możliwość zabrania na pokład rakiet może diametralnie poprawić sytuację, ale podnosi także koszt myśliwca.

Wytrzymałość:

Popularna „zetka” nie jest wzorem przeżywalności – przy raptem czterech punktach życia i jedynie dwóch kościach kadłuba zestrzelenie jej nie jest trudne.

Modyfikacje:

Rakiety dla wszystkich, medal dla najlepszych. No i oczywiście możliwość dodania karty modyfikacji. Zestaw skromny, ale wystarczający dla lekkiego myśliwca.

Piloci:

Jak zwykle czterech – dwóch imiennych i dwóch „zwykłych”. Przyjrzyjmy się jak zwykle „imiennym”:
Arien Cracken (PS8 19pkt). Ten rebeliancki as posiada umiejętność dzięki której po wykonaniu przez niego ataku jeden przyjazny statek w zasięgu 1 może wykonać jedną darmową akcję. Biorąc pod uwagę fakt że Arien strzela dość szybko, jest to praktyczna umiejętność.

Airen Cracken SWX16 [8] [Z95] [REB]
Porucznik Blount (PS6 17pkt). Jest to pilot o jednej z ciekawszych umiejętności. Jego ataki zawsze trafiają, nawet jeśli nie zadają obrażeń. Bezsensowne? Tylko z pozoru – istnieją karty które aktywują się po ataku który „trafił” jak na przykład Rakiety Szturmowe. Tym samym przed Blountem otwierają się nowe możliwości. Strzał Blounta zawsze pozbawia też przeciwnika Urządzenia Maskującego.

Porucznik Blount SWX16 [6] [Z95] [REB]

Karty ulepszeń:
Jest ich 5, za najważniejsze uważa się „Skrzydłowego” i praktyczne „Zabezpieczenie amunicji”.

Skrzydłowy SWX16 [UET]Zabezpieczenie amunicji SWX16 SWX17 [UMO]

Reasumując:
Mocne strony:
+ Niski koszt punktowy.
+ Przydatni piloci imienni.
+ Łatwa w pilotażu.
+ Rozsądna jako myśliwiec rakietowy.
Słabe strony:
– Kiepska siła ognia
– Słaba przeżywalność
Opinie redakcji x-wing.pl:

Shantruin:  poprzednik X-winga, kultowy statek Legend i „rebeliancki: TIE Fighter – no cóż, to ostanie nie do końca, bo swarmy na Zetkach nie sprawdzają się tak dobrze. Na pewno jest to statek który otworzył wiele nowych możliwości dla Rebelii i pasuje do wielu archetypów, czy to jako tania zapychajka czy jako kluczowy element. Model estetycznie na wysokim poziomie, bez szału, ale wdzięczny jako materiał do repaintów, co pokazało wyjście Scumów.

Lemur: Z-95, to chyba największy punkt zwrotny w rozpiskach bazujących na Sokole. Poprzednich koncepcji było kilka: dorzucam do niego X-a, B-wingi czy nawet od biedy A (w wersji „uberpowalone”j drugiego Sokoła). Zetka pozwoliła na coś czego wcześniej w Rebelii nie było – zapychanie punktów. 12 punktów to koszt TIE Fighter i tym samym wyrównanie najniższego kosztu po obu stronach. Dla mnie więc Zetka to przede wszystkim początek dobrych zmian w balansie, które co prawda przez moment go popsuły, ale na dłuższą metę doprowadziły do dobrej równowagi między dwiema podstawowymi frakcjami

Huppcio: Moim zdaniem najbardziej uniwersalna maszyna dla rebelianckich pilotów. Warto zaopatrzyć się w przynajmniej 3 sztuki, zetki pasują świetnie do Hana/Dasha, współpracują z Bwingami, same w swarmie z feedbackami też dają radę o czym boleśnie się przekonałem. Zdecydowanie potrzebują większej liczby pilotów z fajnymi, buffującymi resztę statków bonusami, czegoś na wzór Howlrunner dla TIE lub Serrisu dla Scyków.

Theoden: nazwa kodowa „Łowca Głów” wiele już mówi o tym statku. Niejeden pilot imperialny zazdrośnie patrzył na swoich rebelianckich kolegów mających w swoich rozpiskach tanich i skutecznych Pilotów Eskadry Tala. Choć dial może nie porywa możliwościami, to jednak za 12 lub 13 punktów otrzymujemy statek, który jest w stanie nie tylko zapychać punkty, ale i przy pomyślnych wiatrach wyrządzić przeciwnikowi ogromne szkody lub przeżyć chwilę nawet pod dużym ostrzałem. No i sama możliwość wystawienia w Rebelii dużego statku otoczonego 3 lub 4 Zetkami daje ogromną frajdę. Statek ten z pewnością otworzył graczom rebelianckim możliwości gry swarmami, do tej pory zarezerwowaną jedynie dla Imperium.

 

Popularna „zetka” bardzo dobrze zadomowiła się na polach bitewnych. Posiada szerokie zastosowanie – można z niej zbudować rebeliancki „rój”, można na jej bazie stworzyć osłonę dla większych statków, lub piloci Z-95 mogą latać jako skrzydłowi dla „elitarnego” rdzenia eskadry. Słowem-Rebelianci, wstyd nie mieć. Absolutne 9/10. Szumowiny – jeśli chcecie dodatkową zetkę, to tańsza z opcji. Warto, 6/10. Imperialni, niewiele tu dla was…

Pozdrawiam!
Raven10

Komentarze

comments

Dodaj komentarz